piątek, 4 lipca 2014

Inspiracyjny piątek czyli sposób na szorty


Hej! Nie mam za dużo czasu aby do was pisać, za godzinę muszę już być u Ali, a ja jeszcze mam milion rzeczy do zrobienia. Ale obiecałam sobie, że bez napisania nowego posta nie wyjeżdżam z domu. Czuję, że się spóźnię. Przepraszam Ala! :D

Nareszcie jest kolejny Inspiracyjny Piątek! Moim ambitnym planem było wstawienie inspiracji z białymi szortami. Jednak strona internetowa nie chciała ze mną współpracować i po wpisaniu hasła "white shorts" wyskoczyły same niebieskie dżinsowe. Jak nie to nie. Nie będę się prosić. Więc inspirujmy się jednymi białymi i resztą dżinsowych. 

Miłego wieczoru! :*

czwartek, 3 lipca 2014

Mobilemix czyli podsumowanie czerwca


Hej! Jak na razie wakacje upływają mi bardzo spokojnie, odsypiam cały rok szkolny i myślę jak spożytkować tak ogromną ilość wolnego czasu. Dzisiaj byłam u dziadków i cały dzień spędziłam pracując, wieczorem  z kolei stoczyłam walkę na facebooku. Dostałam link w wiadomości prywatnej, kliknęłam niczego nie podejrzewając i puuufff. Niezależnie ode mnie rozesłały się linki do moich znajomych. Jak się okazało, najprawdopodobniej był to wirus. Na szczęście jest już po wszystkim i mój komputer jest już bezpieczny. A ja mam nauczkę, żeby więcej nie klikać w linki niewiadomego pochodzenia! Nic więcej szalonego i wartego opisania nie przychodzi mi do głowy więc nie będę specjalnie przedłużać.

Czerwiec się zakończył więc czas na mobilemix! Od jakiegoś czasu umieszczam piosenkę, której słuchałam najczęściej lub była moim małym odkryciem lub uzależnieniem. W tym miesiącu nie mogło to być nic innego jak "Znak" Cztery G, generalnie nie jest to rodzaj muzyki, którego słucham ale to naprawdę wpadło mi w ucho. Bardzo lubię oglądać Lekko Stronniczych więc nie mogłam nie włączyć się jakikolwiek sposób do ich akcji, więc słuchałam tego utworu zapętlonego na Spotify. Włodek, Karol, Tytus i Radek, dobra robota! 
Czerwiec był miesiącem pełnym wrażeń, działo się dużo na co nie mogę narzekać. Już na samym początku było wspaniale, bo spełniło się moje marzenie - koncert Enej (zdjęcia z koncertu KLIK), był to najlepszy dzień dziecka w moim życiu! Potem był okres intensywnej nauki, z matematyki między innymi ale miałam wspomagacza - czekoladę na dobry humor! Potem był czas na kolejną 18 kolegi, na której była fontanna z czekolady a wokół mnóstwo owoców, czyli byłam w raju. Czerwiec to miesiąc truskawek, jadłam ich całe mnóstwo i żałuję, że sezon na nie się kończy, śniadania już nigdy nie będą takie same! W minionym miesiącu odbyły się również dni mojego miasta, gdzie uczestniczyłam w kolejnym koncercie - De Mono - było bardzo fajnie choć nie słuchałam ich, chociaż jedna piosenka (chyba to ta najnowsza) była spoko - KLIK. Końcówka to czas luzu i swobody, ale nie do końca "NGS" przypomniało Ali i mi o bardzo ważnej rzeczy, ale nie mogę wam powiedzieć. Obejrzałam kolejne bajki Disney, "Zaplątani" stała się jedną z moich ulubionych. Pod koniec roku szkolnego w bardzo miły sposób spędziłam czas z Werą, byłyśmy na pizzy, porozmawiałyśmy i pospacerowałyśmy. Czerwiec był udany, aby lipiec był równie świetny!

Do następnego! :)

spełnione marzenie - Enej * wspomagacz przy nauce * pochodne czyli 1:0 dla matematyki
18 Marcina! * owocowe śniadania * koncert De Mono
NGS - tylko dla wtajemniczonych! * nadrabianie bajkowych zaległości * pizza na koniec roku

niedziela, 29 czerwca 2014

Wakacje start czyli ich pierwszy dzień


Hej! Jaką macie pogodę za oknem? U mnie paskudnie! Zimno, wieje i deszcz w gratisie. Trochę zmokłam jak robiłam zdjęcia na triathlonie, ale nie narzekam. Właśnie zjadłam coś słodkiego i wypiłam kubek kawy więc mój nastrój jest jak najbardziej świetny! W dodatku, że rozpoczęły się wakacje! Cudowne dwa miesiące, które mam zamiar spędzić jak najlepiej! A rozpoczęłam je wyśmienicie...

Zacznę od tego co działo się pd samego rana... Na początku wybrałam się na ostatnią próbę chóru przed wakacjami.  Była loteria, były lody i program wyjazdu w sierpniu. Zapowiada się niesamowicie i już nie mogę się doczekać aż wsiądę do autobusu! Po powrocie do domu spakowałam swój teatralny niezbędnik do torby, wyczyściłam (całe szczęście) kartę pamięci i włożyłam aparat do pokrowca. Jak już Ala dotarła do mnie do domu wyruszyłyśmy na występ do pobliskiej wioski. Jak już zebraliśmy się na miejscu stwierdziliśmy, że mamy jeszcze trochę czasu, więc wybraliśmy się do domu Piotrka, żeby pogadać i zrobić szybką próbę. Ja dodatkowo poskakałam na trampolinie i zachwycałam się małymi kociakami. A, i napadliśmy na truskawki w ogródku. Po występie zjedliśmy arbuza i razem z Alą pomagałyśmy Maciejowi w organizowaniu konkurencji dla dzieci. Potem przy kawie i słodkościach rozmawialiśmy o wszystkim i niczym, o maturach też. Potem wpadliśmy na genialny pomysł zrobienia sobie sesji zdjęciowej. Zdjęcia wychodziły niesamowite i zrobiliśmy ich całe setki. Osobiście uznaję ten dzień, w którym polubiłam się z aparatem, stojąc po drugiej stronie. Potem stwierdziliśmy, że pora wracać. Wróciliśmy, spotkaliśmy Piotrka i skorzystaliśmy z faktu iż akurat zaczynała się impreza i potańczyliśmy! Wprawdzie krótko, bo trzeba było wracać do domu, ale i tak było świetnie! Chyba jeszcze nigdy nie miałam okazji w tak fajny sposób rozpocząć wakacje. Mamy świetne zdjęcia - moja trzy widzicie na blogu, a to już coś oznacza! Ale miałam też świetnych fotografów- Alę i Macieja! :D

Teraz wracam do pracy, a wam życzę miłego wieczoru i udanych wakacji! :*


poniedziałek, 23 czerwca 2014

Around the World czyli video prosto z gór

Hej! Koniec świata, znowu dzień wolny a ja wstaję z samego rana. Jest to naprawdę dziwne, zważając na to, iż mogłabym bić rekordy w późnym wstawaniu. Miałam plan aby dzisiaj wybrać się do urzędu paszportowego, jednak dowiedziałam się, że abym mogła wyrobić paszport muszę mieć dowód osobisty, a na to muszę poczekać jeszcze 2 tygodnie! Nie ukrywam, że to pokrzyżowało mi trochę plany, ale dość narzekania. Lubię dodawać posty rano, dopijam zatem kubek kawy i piszę dalej! 


Jestem typem osoby, która nie rozstaje się z aparatem. Zabieram go ze sobą wszędzie i robię całe mnóstwo zdjęć. Jednak podczas ostatnich wakacji coś mnie tknęło i postanowiłam, że wypróbuję opcję nagrywania filmów. Wciągnęło mnie to niesamowicie i przy każdej możliwej okazji coś nagrywałam, wprawdzie nie jest to jakość jak z kina ale myślę, że też nie jest najgorzej. Niedawno oglądałam owe filmy i postanowiłam skleić dla was kilka urywków z zeszłorocznej, wakacyjnej podróży do Francji. To jest moja pierwsza styczność z obrabianiem i edytowaniem filmów więc proszę o wyrozumiałość. Ja jestem z efektu końcowego bardzo zadowolona i czuję, że teraz każdy mój dalszy wyjazd nie obejdzie się bez nagrywania filmów.

Do następnego posta i miłego dnia wam życzę! :)

sobota, 21 czerwca 2014

Wyzwanie czyli 30 małych rzeczy

Hej! Jestem przerażona faktem iż już gubię się jaki jest dzień tygodnia, a to jeszcze nie są wakacje. Wczoraj zasypiając zorientowałam się, że jest piątek i miałam dodać inspiracje. W przyszłym tygodniu już się pojawią. Wczoraj załatwiłam parę spraw na mieście, zrobiłam z końcu zdjęcie do dowodu i paszportu. Wycieczkę do urzędu w celu złożenia wniosku o dowód mam zaliczoną, w najbliższym czasie wybieram się aby złożyć kolejny wniosek na paszport, gdyż w tymże celu będę musiała się wybrać trochę dalej. Mam jedynie nadzieję, że zdążę z wyrobieniem do wyjazdu w sierpniu. W mojej szafie zrobiłam rewolucję, wyrzuciłam wszystko na podłogę i przeprowadziłam selekcję. Teraz jest tam dwa razy przejrzyściej ponieważ zostawiłam rzeczy, które noszę. A reszta? Pewnie część wyrzucę a część wyląduje na Vinted, gdyż są w idealnym stanie. Ale to zrobię jak rozpoczną się wakacje. A za chwilę wybieram się do pracy na zdjęcia. W deszczu, świetnie.


Przystąpiłam do wyzwania, kolejnego! Wyzwanie jest podobne do ostatniego, w którym dostrzegałam małe rzeczy KLIK i KLIK. Tym razem jest to wyzwanie fotograficzne, ponieważ owe małe rzeczy trzeba sfotografować! Będę je robić moim telefonem więc gdy na końcu zobaczycie posumowanie to się nie przeraźcie! Podpatrzyłam je u Nadine - KLIK. Nie będę wam konkretnie pisać o co chodzi, odsyłam was do wpisu Natalii, ponieważ wspaniale ujęła istotę tego wyzwania. Nie rozpisuję się bardziej ponieważ, byłaby to największa "grafomania"  blogosfery. A nie, przepraszam, mój blog już tym jest! Ponarzekałam na zapas bo teraz wyzwanie rusza pełną parą!

21.06.2014 - 20.07.2014

Przyłączacie się? :)
Do następnego!