Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jedno zdjęcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jedno zdjęcie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 listopada 2014

"Poezja jest jak... torebka..." czyli jedno zdjęcie


Hej! Jak co roku przychodzi taki czas, w którym jest święto poezji. Nauka nie gra tutaj pierwszych skrzypiec. Pierwsze skrzypce gra poezja i muzyka. Kolejny listopad, kolejny przegląd, a każdy z przeglądów ma w sobie coś wyjątkowego. Ten był już XIV z kolei, czy będą kolejne? To się jeszcze okaże.. Sytuacja polityczna w moim mieście jest bardzo napięta. Jedna ze stron idzie z uczniami mojego LO w jednym rzędzie, druga strona chce je przenieść zlikwidować, dla uzyskania własnych korzyści. Druga strona nie bierze wcale pod uwagę głosu młodzieży, naszego głosu. Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że nawet inicjatywa ratowania szkoły podjęta i zainicjowana przez młodzież jest tłumiona, padają słowa, które nie powinny paść... Rywalizacja nie tyle jest na polu osób startujących na dane stanowiska, co wyborców. Ludzie się sprzeczają, wzajemnie hejtują, oskarżają, padają oszczerstwa. Nawet osoby które znały się, dogadywały, lubiły, działały w jeden organizacji. To smutne, że brak jest zdrowej rywalizacji w dzisiejszym świecie. Nawet jeśli jedna ze stron stara się trzymać fason, to ta druga sypie oszczerstwami, chamskimi docinkami, prowokacjami jak z rękawa. 

Miała pisać o poezji, skończyłam na polityce. Ale co zrobić gdy zaprząta mi to głowę od dobrego czasu, bo nie wiadomo czy nie wyrzucą nas z tej szkoły, szkoły która jest tu od niemal 70 lat. A właśnie w tej szkole odbywa się przegląd, jeśli szkoła zniknie, zniknie również i on. Na owe wydarzenie czeka się od sierpnia (przynajmniej ja tak mam), od Nocy Spadających Gwiazd. W listopadzie atmosfera jest cudowna, na mojej prywatnej playliście króluje Stare Dobre Małżeństwo a ja na nowo zaczynam żałować, że nie umiem grać na żadnym instrumencie... * Na przerwach spotykamy się wszyscy razem i śpiewamy, w towarzystwie djembe i gitar. Nikt się nie sprzecza, a przynajmniej stara się nie sprzeczać, panuje... łagodność... przez cały tydzień. I to jest cudowne. 

A teraz, gdy to wszystko się skończyło czuję się jakoś dziwnie, z jednej strony czuję radość ale z drugiej niedosyt i smutek, bo kto z nas wie co przyniesie czas...
Do następnego! :)

* Do czasu, własnie uczę się grać na djembe...

wtorek, 23 września 2014

TEN CZAS czyli nadeszła jesień


Hej! Czujecie to? Wielkimi krokami przyszła jesień. Czyli TEN CZAS kiedy kryminały czyta się najlepiej. TEN CZAS kiedy herbata jest pita litrami. TEN CZAS kiedy waniliowe świeczki z ikei są zapalane co wieczór. TEN CZAS kiedy czekolada z kawiarni "U Przyjaciół" smakuje najlepiej na świecie. TEN CZAS kiedy mogę wskoczyć w ogromne swetry i się w nich utopić. TEN CZAS kiedy kawa z automatu w szkole smakuje dwa razy lepiej i lepiej grzeje niż szkolne grzejniki. TEN CZAS kiedy przeglądanie starych zdjęć jest najprzyjemniejsze. TEN CZAS kiedy będę doświadczać pisania próbnych matur... /jebut/

... no to ja wracam do nauki!
Do następnego! :)

piątek, 15 sierpnia 2014

Nocą gdy spadają gwiazdy czyli jedno zdjęcie


Hej! Tak było wczoraj w nocy nad jeziorem. Miało mnie nie być ale wyszło inaczej, nie żałuję! Spotkaliśmy się przy ognisku, z gitarami, djembe i śpiewnikami. Było bardzo fajnie i z jednej strony szkoda, że musiałam się zwinąć wcześniej do domu, ale rozsądek nie pozwalał na dłuższe siedzenie przy ognisku. Ale muszę się wam pochwalić, że coraz lepiej mi idzie w grze na djembe. A i nabrałam jeszcze większej ochoty na naukę gry na gitarze, ale najpierw bym musiała mieć gitarę. Wszytko da się zrobić! :)

Teraz słucham Starego Dobrego Małżeństwa, Dżemu i... pakuję się! Jutro wyruszam w drogę o 5 rano i jestem szalenie szczęśliwa z tego powodu! Może później jeszcze tutaj zajrzę, a teraz wracam do sterty ubrań i walizki! Enjoy! :)

sobota, 12 kwietnia 2014

Sobota w żółtej kamizelce czyli jedno zdjęcie


Hej! Jestem zmęczona po tym dniu, pełnym zdjęć! Jedno postanowiłam zamieścić tutaj. Miałam dzisiaj styczność z nowym sportem - a jakim to już sami musicie się domyślić! Byłam zdziwiona jak kulturalni są zawodnicy. Raz, że nie wykrzykują przekleństw, dwa, że nie kłócą się o byle co z sędziami i trzy, że nie obrażają się wzajemnie. Nie wspomnę już o tym że jak w przeciwieństwie do piłki nożnej nie przewracają się i nie jęczą z bólu po każdym uderzeniu. Na meczu było bardzo śmiesznie, tym bardziej że nie znam zasad :3 Jutro ponownie spotkanie z naszymi "gośćmi" tym razem będziemy z nimi oglądać mecz, a nie ich mecz!

No i nie będę ganiać w stylowym żółtym wdzianku press tak jak dzisiaj: KLIK. Aczkolwiek fajnie jest mieć wstęp wszędzie, wiecie coś a`la VIP! :D

Teraz idę spać, marzę tylko o tym aby znaleźć się w łóżku!
Dobranoc!

niedziela, 6 kwietnia 2014

Noc w Liceum czyli jedno zdjęcie


Hej! Chciałam dodać coś wczoraj ale niestety nie zdążyłam. Ale zacznę od początku! Zaraz jak napisałam do was wyłączyłam komputer i po chwili oczekiwania wraz z koleżanką ruszyłyśmy do szkoły. Rozpoczęcie nie było dla nas zbyt miłe ale nie będę się na ten temat rozpisywać. Potem rozpoczęła się gra terenowa która była fajna choć zachowania niektórych osób (w tym tych, którzy sprawili, że rozpoczęcie nie było miłe) były  po prostu chamskie. Wraz z koleżanką ruszyłyśmy do szkoły w średnich humorach, nawet pyszna pizza nie poprawiła zbytnio humoru. Potem w parku odbyła się gra nocna, wraz z koleżanką stałyśmy na punkcie gdzie było ciemno a jedynym źródłem światła była latarka z telefonu. Na początku miałyśmy "schizę" ale zaczęłyśmy rozmawiać o zbliżającej się osiemnastce kolegi i zapominałyśmy o tym, że ktoś może stać za nami z nożem aby nas poćwiartować i wrzucić do jeziora. Nic z tych rzeczy się na szczęście nie stało i wróciłyśmy do szkoły. Humory nam nie dopisywały z różnych powodów. Byłyśmy nawet gotowe wracać do domu ale zrezygnowałyśmy. Najpierw chwilę pośpiewałyśmy a potem postanowiłyśmy obejrzeć film. Akurat puszczali "World War Z". Horror. Mówiłam już wam, że nienawidzę tego gatunku? Na horrorach chowam się pod kołdrę i udaję, że nic nie słyszę i nie widzę. Aczkolwiek ten mnie wciągnął i chociaż nie raz siedziałam z głową pod śpiworem to stwierdzam, że podobał mi się. Tym bardziej, że obejrzałam go po grze nocnej, gdybym obejrzała go przed to nie usiedziałabym w tym ciemnym parku. Ale, kończę temat horrorów. Po obejrzeniu filmu postanowiliśmy grać w mafię. Właśnie ten moment sprawił że ta noc nie była porażką a mogę ją zaliczyć do całkiem udanych. I tak w mafie graliśmy do chyba 6 rano. Oczywiście nie obyło się bez przysypiania pod klasą od fizyki przykryta kocykiem który pożyczyłam od kolegi. Ale były to chwile słabości, które minęły dosyć szybko, bo kurcze blade, nie przyszłam do szkoły się wyspać! (przynajmniej w tę noc, a na lekcjach, czemu nie...) Jak wróciłam do domu nastawiłam budzik na 9 aby wstać na chór. Oczywiście, że się nie obudziłam i na chór nie poszłam. Zostałam obudzona przez rodziców, którzy powiedzieli że jadą do dziadków a ja mogę dalej spać, mówili wtedy coś jeszcze ale do mnie nie dotarło. Wstałam ok 15. Wysłałam zdjęcia po czym wrócili rodzice i oznajmili mi że miałam być gotowa bo jedziemy do Gorzowa. Wtedy już wiedziałam co jeszcze chcieli mi przekazać gdy mnie obudzili a ja byłam na wpół przytomna...

Teraz kończę, zobaczymy się jutro!
Dobranoc! :)

środa, 2 kwietnia 2014

W temacie spaceru czyli jedno zdjęcie


Hej! Dzisiaj był bardzo fajny dzień! Rekolekcje zakończyły się o 11 więc w domu byłam wyjątkowo wcześnie! Poszłam z mamą na zakupy. Jak wróciłam do domu zjadłam coś na szybko i udałam się na spacer z koleżanką. Zwiedziłyśmy miejscowy ciucholand, poszłyśmy na lody do nowo otwartej lodziarni której wystrój przyprawiał o "cukierkowy" zawrót głowy, jednak same lody są wyśmienite! Przeszłyśmy się po parku, po mieście śmiejąc się i plotkując. Zwieńczyłyśmy to sesją nad jeziorem! (Tam też zrobiłam zdjęcie widoczne powyżej -  były lepsze, ale to jest moim ulubionym). Dawno nie byłam na tak długim spacerze! Jak wróciłam do domu to nie było czasu na odpoczynek gdyż jechałam do babci! Wróciłam po 19 i dopiero wtedy mogłam odetchnąć! Ten post być może nie zawierał informacji, które zmieniły wasze życie ale stwierdziłam, że warto zapamiętać ten dzień! W końcu, ten blog jest również moim internetowym pamiętnikiem! 

Dobranoc! :)

czwartek, 27 marca 2014

W temacie Poznania czyli jedno zdjęcie

Hej! Piszę do was "na gorąco" jakieś pół godziny temu wróciłam z Poznania. Występowaliśmy  w Centrum Kultury Zamek, wiecie, teatr i te sprawy. Było świetnie, tym bardziej, że miałam okazję spotkać się z Esther! Nie mam siły aby więcej do was dzisiaj napisać, gdyż jestem niesamowicie zmęczona! Marzę o ciepłym łóżeczku (bo czekolada już była!) Pełna relacja będzie w weekend, bo jutro inspiracje! 
Dobranoc! :)

poniedziałek, 17 marca 2014

W temacie Irlandii czyli jedno "zdjęcie" - Dzień Świętego Patryka


Hej! Ostatnie dni są dla mnie bardzo pracowite, nie mam czasu na odpoczynek, nawet w weekened. Dlatego jak dzisiaj wróciłam do domu przed 17 i zrobiłam obiad to postanowiłam, że się na chwilę zdrzemnę. I obudziłam się godzinę temu! Ale czuję, że zregenerowałam siły więc jak tylko skończę pisać do was tego posta to idę zerknąć do angielskiego (jutro 3 godziny!). 

Jak wiecie, albo i nie, jestem fanką Irlandii. Wpadłam po uszy gdy byłam tam w 2011 roku i podejrzewam że na tym się to nie zakończy. Chciałbym polecieć tam w przyszłym roku, w sumie chciałabym jechać tam nawet teraz ale jest sporo rzeczy, które mi to uniemożliwiają. Kiedyś mam zamiar pojechać tam właśnie 17 marca. Dlaczego? Ponieważ dzisiaj jest Dzień Świętego Patryka - święto narodowe Irlandii. Zapytacie pewnie, co w tym ciekawego? Irlandczycy swoje święto obchodzą w dość specyficzny sposób. Wychodzą na ulice przebrani w rożne stroje, oczywiście z dominującym kolorem zielonym, zakładają peruki czy też kapelusze leprechaun i po prostu się cieszą! Organizują barwne parady które przechodzą ulicami miasta. Są również inne zwyczaje, związane z piciem whiskey. Ale nie będę się na ich temat rozpisywać. Sama dzisiaj postanowiłam sprawić aby mój dzień był bardziej irlandzki. Od rana słuchałam irlandzkiej muzyki, założyłam irlandzką koszulkę a w zeszycie od matematyki pojawił się uroczy leprechaun zw towarzystwie koniczynek i tęczy. A to dopiero początek, w piątek u nas w szkole będzie jeszcze bardziej irlandzko, zapewne zdam wam z tego relacje ;)

A teraz zmykam do angielskiego, pa! :)

wtorek, 21 stycznia 2014

W temacie WOŚP czyli jedno zdjęcie


Hej! Wybaczcie. Ostatnio dużo mam na głowie. Zarówno tych bardzo pozytywnych rzeczy jak i mniej. Z jednej strony chciałabym wam tyle napisać a z drugiej nie mam pojęcia od czego zacząć. Może jutro jak mi się uda to nadrobię zaległości. :)

A co do zdjęcia. Jak co roku zbierałam na WOŚP. Oprócz zbiórki pieniędzy, robiłam zdjęcia i.... byłam Myszką Miki! Przebrałam się w strój i chodziłam po hali podczas finału w naszym mieście. Tańczyłam z dziećmi, ona za mną biegały, przytulały. Rozdawałam im balony i czułam się jak jedno z nich. To było bardzo pozytywne doświadczenie, które mam ochotę powtórzyć w kolejnym finale! :)

A teraz wracam do obowiązków! Papa! :* 
 Jeśli mi się uda jutro będzie nowy post! 

Na zdjęciu mój kolega, ale wyglądałam tak samo :)

sobota, 14 grudnia 2013

W temacie świąt czyli jedno zdjęcie


Hej! Dzisiaj był dzień pod hasłem "przygotowania do świąt". Razem z mamą kupowałyśmy choinkę w nadleśnictwie i po godzinie chodzenia i wybierania przywiozłyśmy ją do domu. Teraz stoi na dworze i poczeka tam  aż do świąt. Potem zabrałam się za świąteczne DIY a na końcu razem z mamą upiekłyśmy ciasto z cynamonem, rodzynkami, żurawiną i jabłkami. Podobno jest pyszne, i upieczemy je jeszcze na święta! :D

W temacie świąt. Ogień w kominku kojarzy mi się ze świętami. Ale w domu brak kominka. Zdjęcie zrobione w leśniczówce w nadleśnictwie. 

Do następnego! :*


Podoba mi typ takich postów "... czyli jedno zdjęcie"
Zawsze mam aparat przy sobie więc pomyślałam, że jak nie będę miała czasu na dodanie większej notki a chciałabym wam coś powiedzieć lub po prostu uwiecznić na blogu, to będę wstawiać jedno zdjęcie zrobione danego dnia i krótki opis. Żeby nie było takich przerw na blogu jak ostatnio (tydzień!). Co wy na to? :)

piątek, 29 listopada 2013

W temacie andrzejek czyli jedno zdjęcie


Tak w temacie andrzejek. Nie wiem czemu ale kocham to zdjęcie.


Zapytacie zapewne po co ten post. Bo potem już nie będzie okazji do umieszczenie tego zdjęcia. A chciałam wam je pokazać. Mam wrażenie, że będzie to jeden z tych postów, pod którym nie pojawi się żaden komentarz. Trudno.



Za chwilkę post inspiracyjny.