Hej! Tak dawno mnie tutaj nie było. Zaczęłam się zastanawiać nad sensem istnienia tego bloga. Chciałam go usunąć, ale jestem zbyt sentymentalna żeby stracić tyle wspomnień zapisanych tutaj. Nie mam czasu na systematyczne bywanie tutaj. Ostatnio staram się poświęcić więcej czasu wolnego książkom niż ekranowi komputera. Już wystarczająco dużo uwagi poświęcam temu pożeraczowi czasu. Chyba mi się to udaje gdyż ten weekend skończyłam czytać dwie pozycje.
Ostatnio w moim życiu działo się mnóstwo rzeczy i wokół nich wszystko się kręciło. A mówię tu między innymi o kotowaniu. Tym razem to ja przejęłam pałeczkę organizatora i chyba wyszło mi to całkiem nieźle bo pierwszakom i reszcie społeczności naszej szkoły się to podobało. Mnie pozostaje się cieszyć, że udało mi się stworzyć namiastkę świata Harrego Pottera w mojej szkole. Jednego dnia czułam się również jak Hermiona, głównie przez mój cudowny DIY krawat (składniki: gładki bordowy krawat, 3m wstążki, klej Magik, igła, nitka, mnóstwo czasu i cierpliwości). Poskutkowało to zdartym gardłem i przeziębieniem. Ale żyję, mam się dobrze i nawet jestem w stanie chodzić na halę sportową dwa razy dziennie (nie myślcie, że zaczęłam maniakalnie uprawiać jakiś sport, nic się nie zmieniło w tej kwestii). W najbliższym czasie będę w otoczeniu poezji śpiewanej i piosenki poetyckiej (ale nadal nienawidzę języka polskiego, nic się nie zmieniło). Ja już nie mogę się doczekać i liczę na to że będę mogła wam przedstawić relację z tego krótkiego szkolnego tygodnia.
Jeśli chodzi o sam dzisiejszy post, to wiem że powinnam była wstawić go 1.11 ale wtedy doświadczałam zjawiska "sardynki w puszce" - typowego zjawiska dla owego dnia w dużych miastach podczas przemieszczania się komunikacją miejską w kierunku cmentarza. Ale dzisiaj jest 11.11 więc różnica w dacie tylko jednej cyferki. W październiku rodzice określili mnie mianem zawodowej imprezowiczki gdyż zabaw osiemnastkowych było aż 4, a każda z nich była świetna. Piosenka października jest widoczna na samej górze, ciekawostka z mojego życia - kocham tę piosenkę, nienawidzę jej teledysku. W październiku miałyśmy z Alą okazję zwracać na siebie uwagę idąc przez miasto i prowadząc rower na którym były 2 ogromne kartony, dwa razy pakować w sposób kreatywny prezent, na próbach chóru śpiewać kolędy oraz narzekać na małą dawkę snu.
Zostawiam was ze zdjęciami a sama idę spać...
Do następnego! :)
zdobycze ze spaceru * powrót do smaków z wakacji * galeria na podłodze w moim pokoju
18 Sary! * życiowe motto - do ideału z obrazka brakuje tylko "you" * 18 Ewy!
Kawa - po 18 Azji! (nie, to nie starbucks) * złoty środek...serio? 18 Wojtka! * słoneczne LO
Cześć!
Przybywam dzisiaj z czymś czego już wieki u mnie nie było czyli DIY!
Jak kiedyś tworzyłam kokardki do włosów, to teraz napadła mnie chęć do robienia bransoletek. Ostatnio bardzo spodobały mi się bransoletki z koralików, jednak cena takich cudeniek w sklepach nie motywowała a kieszonkowe nie byłoby w stanie tego udźwignąć. Lipa. Więc ostatnio wpadłam do pasmanterii i kupiłam koraliki i żyłkę/sznurek [?] do nich.
Nie będę się rozpisywać krok po kroku jak się to robi bo chyba każdy potrafi nawlec koraliki na żyłkę/sznurek i zawiązać supełek. Proste i parę groszy zaoszczędzonych. :)
Teraz muszę poszukać tylko innych kolorów bo za elegancko na tych zdjęciach to wygląda :)
Do następnego! :)
P.s. Uzależniłam się od internetowego programu do obróbki zdjęć ♥ http://www.picmonkey.com[Gimp ma teraz konkurencję :D]
Hej!
Ufff przeżyłam! Dziękuję wam za tyle miłych słów i wsparcia! Jesteście wspaniali! ♥ Myślałam że jutro będzie sprawdzian z fizyki, ale jednak nie. I dlatego jestem tutaj! :) Dzisiejszy dzień była baaaaardzo fajny! [oprócz sprawdzianu z historii, uczyłam się do wpół do drugiej, dostałam sprawdzian i stwierdziłam że napisałabym to samo gdybym się nie uczyła wcale, tak na marginesie] Dostałam 6 z polskiego, ahhh ten mój talent do recytacji! Po skończonych lekcjach poleciałam do domu zjadłam obiad=jogurt i poleciałam na spotkanie z aktorem. Było bardzo fajnie! Już nie mogę się doczekać następnych zajęć! :)
Ale nie o tym miałam pisać.
Jakiś czas temu odnalazałm w internecie wspaniały blog a właściwie Sylwię która ma fenomenalne mieszkanie! Jak zaczęłam czytać bloga to tak się wciągnęłąm aż dobrnęłam do pierwszego posta! Wyszłam z niego z głową pełną pomysłów, inspiracji i chęci na zmany w moim pokoju! Wspaniała elegancja, biel, beż, i ciepło które bije od każdego miejsca w domu- wspaniałe, a dodatki sezonowe- cud miód! :) Ah zachwycam się i zachwycam! Nadszedł czas abyście i Wy poznali skrawek (wtrącenie właśnie zauważyłam że u mnie pada śnieg! :D) tego fantastycznego świata!
Widzicie te cuda? Tak, wszytsko to została zrobione własnoręcznie! Te poduszeczki-kwiatki urzekły mnie najbardziej, chyba stworzę coś takiego dla mojej mamy na gwiazdkę ;)
Spójrzcie na ten mały lampionik. Pokazywałam kiedyś na blogu podobny TUTAJ chyba już wiem jak takie cudo stworzyć ;) I poduszeczki kwiatki w różowej odsłonie! Wiecie że zostały one zrobione ze swetra? :)
Widzicie ten świecznik? Jest to pozostałość po świeczce z Ikei obwinięty koronką. Ja posiadam również coś takiego tyle że rodem z biedronki. Bardzo ciekawy pomysł na "odnowienie" świecznika :)
Alternatywa dla osób nieposiadających kominka! :)
Na taką ścianę planuję namówić mamę już od jakiegoś czasu, tyle że zdjęcia zawisłyby na ścianie w pokoju :)
Święta sie zbilżają więc nadszedł czas na dekoracje. Świąteczne oczywiście! Wiecie że tą choinkę Sylwia zrobiła sama?
Piękna prawda? :)
A to był mix świąteczno-zimowych dekoracji? Wspaniałe prawda? A pamiętajcie że to tylko niewielka cząstka tego na co możecie natrafić na blogu Me&Home :)
A to co wiedzicie pod spodem to również dzieło Sylwii. Postanowiłam zrobić to samo tylko że w oparciu na styropianowej kuli którą już kupiłam. Potrzebuję jeszcze tylko motywacji więcej wolnego czasu i będę mogła sie zabrać do roboty! :)
Hej!
Siedzę z tonami chusteczek, kubkami herbaty i całą resztą chemii na przeziębienie. Czyli krótko mówiąc jestem chora. Po powrocie od lekarza nie wiem czy cieszyć się z "długiego weekendu" czy może już martwić się nad nadchodzącymi zaległościami. Chyba wolę to pierwsze. :)
Nie wiem jak wy ale mnie jesienna chandra zaczęła dopadać dopiero teraz. Jest coraz zimniej, ani jednego promienia słońca i wizja mnóstwa sprawdzianów przez kolejne 3 tygodnie robi swoje. Ale postanowiłam się nie poddawać i zrobić spis 10 rzeczy które pomogą mi ją przezwyciężyć, chandrę jak i chorobę!
A więc 3...2......1..... START!
1. Książki
Tak, jestem typem mola książkowego więc bez tego się nie obejdzie a i was do tego namawiam. Dlaczego akurat to? Bo pozwalają oderwać mi się od szarej rzeczywistości, przenieść się w inny świat i uruchamiają wyobraźnię! Chyba nie muszę więcej tłumaczyć :)
O oto moje propozycje, zgarnęłam z półki wszystkie książki które mogę wam polecić. Jest ich więcej ale dostępu do biblioteki aktualnie nie posiadam ;)
2.Podróże
Nie mówię tu o wydawaniu tysięcy złotych na wycieczkę na Kubę czy jeszcze coś innego. Weźcie mapę i przewodnik i przenieście się w wyobraźni na Jamajkę, Malediwy czy Seszele? Wyobraźcie sobie piaszczystą plażę, szmaragdowe morze, szum fal promienie słońca i palmy... Od razu robi się lepiej! I nie trzeba wydawać tysięcy, mam rację? :)
UWAGA! Aby to było skuteczne radzę zasłonić okna :D
3.Zmień wygląd ściany nad biurkiem!
Moja ściana nad biurkiem zaczęła się robić już nudna, sam jeden kolor. I co wymyśliła Mirandad? [inspiracja dzięki ścianie nad łóżkiem u M.] Wygrzebała stos pocztówek z podróży, wybrała najładniejsze i powiesiła na ścianie! Prawda że kreatywne? :D Ucząc się EDB, chemii, fizyki czy jeszcze innego znienawidzonego przedmiotu wystarczy że spojrzysz na ścianę i uśmiechniesz się myśląc ale ze mnie obieżyświat! A jeśli nie należysz do obieżyświatów? Powieś plakat idola czy rysunek pięknej plaży (patrz powyżej) To co się nad nią znajdzie zależy tylko i wyłącznie od Ciebie! Pokaż jaką masz wenę twórczą!
UWAGA Jeśli za długo będziesz się wpatrywać się w swoją ścianę i zapomnisz o nauce może grozić oblaniem sprawdzianu czy też kartkówki!
3. Poczuj się jak dziecko!
Ten pomysł wpadł mi dzięki M. Podczas moich urodzin wpadła do mnie jak burza i wywróciła wszystko do góry nogami, po przejażdżce rowerowej z komarami, usiadłyśmy w domu, zamówiłyśmy pizzę i zastanawiałyśmy się jaki film obejrzeć, padło na Herkulesa. Od tamtego czasu co jakiś czas widywałyśmy się na seansach bajkowych. Tak wiem, jestem dziwna ale to na serio wprawiało mnie w stan głupawki i poprawiało humor :)
UWAGA Aby zadziałało radzę obejrzeć je z przyjaciółką, efekt 2x lepszy!
4.Otocz się przedmiotami...
które umilą Ci przesiadywanie w swoim pokoju! Tu możesz zrobić ze swoim pokojem co tylko zechcesz. Chodzi o to aby było przytulniej i zaistniały zmiany. Ja proponuję powiesić lampki choinkowe (najlepiej białe!), na łóżku umieścić dużo kolorowych poduszek, zapalić pachnące świeczki, na półce umieścić swoje zdobycze które będą Ci przypominać wspaniałe chwile. Możesz również zmienić ustawienie mebli w swoim pokoju albo powiesić zdjęcia w ramkach na ścianie. To co zrobisz zależy od ciebie :)
Tutaj brak uwag ;)
Przepraszam za jakość :) (to jest moja półka z pamiątkami z podróży :D)
5.Filmy na YouTube
YouTube to kopalnia filmów mniej i bardziej potrzebnych. Znajdziemy tam najpotrzebniejsze poradniki do gry w Minecrafta, let`s play`e z Saints Row, profesjonalnych twórców filmów chodnikowych w stylu "Burzenie muru", poradniki Pani Barbary, czy też film o Krzysiu jedzącym zupę (zdanie to zawierało szczyptę ironii) Ja proponuję obejrzeć na Youtube skecze np. Ani Mru Mru czy Kabaretu Skeczów Męczących albo też Filmy Niekrytego Krytyka, Krzysia Gonciarza czy Matura to Bzdura. Takie niekonwencjonalne spojrzenie na świat z pewnością wywoła uśmiech na waszej twarzy :)
6. Zakupy!
To, że zakupy poprawiają humor wie chyba każda kobieta. Nie trzeba się wykupić połowy galerii handlowej, wystarczy bransoletka, kolczyki czy lakier do paznokci. Mała rzecz a cieszy! :)
Jakiś czas wybrałam się z rodzicami do sklepów z meblami. Pooglądaliśmy (niestety bez zdobyczy) a ja wyszłam z głową pełną pomysłów :)
7.Robótki ręczne/ DIY czyli DZIAŁAJ
Najgorsze jest nicnierobienie, czas leci wolno a my mamy czas na myślenie i zamartwienie się pogodą czy też zbliżającymi się sprawdzaniami. Nie polecam.
Pewnie większość z was pomyśli, co ona gada. Zapewne dotychczas robótki ręczne kojarzyły się wam z czymś staromodnym rodem z czasów naszych babć i prababć. Pomysł podsunęła mi mama która haftem krzyżykowym zajmuje się w wolnym czasie już od kilka lat :) Nawet nie wiecie jakie cuda można wyczarować! U mnie w domu ściany są przepełnione dziełami mamy. Sama również kiedyś próbowałam. Wyszyłam kurczaka z pisankami na święta wielkanocne. Było z tym dużo pracy ale wyszło całkiem fajnie :)
A DIY? Ja niedawno zrobiłam z szklanki wygranej na loterii stojak na kolczyki i ozdoba na półkę w jednym. Ja jestem zadowolona :)
8.Muzyka
Tutaj nie trzeba dużo słów. Prawda? :)
9. Gorąca kąpiel
Czyli opcja dla posiadających wanny (ewentualnie gorący prysznic ale to nie to samo ;) ) Chwila relaksu w wannie. Jestem jak najbardziej na tak! Gorąca woda z pachnącym płynem do kąpieli, dużo białej piany, zapalone świece, książka ewentualnie muzyka i już jesteśmy w siódmym niebie! Taki prosty przepis na chwilę szczęścia :)
Co powiecie na taką wannę?
10. Wasze pomysły
A tutaj czekam na wsze pomysły! Napiszcie w komentarzu a ja opublikuję je pod tym punktem! :) "Najlepsze w moim wypadku są zakupy albo jakiś fajny film z przyjaciółką :)" martyna "Muzyka, muzyka, muzyka! Najlepszy sposób! ♥" oonu "Co do sposobów to może jeszcze jakieś pichcenie w kuchni?:D osobiście chorobę zwalczam przy fortepianie, no, ale to nie rozwiązanie dla wszystkich ;p" oldżi "Zakupy i książki u mnie przeważają, czasami zerknę na zalukaj;)" Malwina "każdy sposób jest dobry ;D najbardziej preferuję książki ;D" electropop "jednym z moich sposobów jest jedzenie chrupek kukurydzianych z nutellą - PYCHA!" Michalina ja ostatnio codziennie włączam sobie wieczorami bajki i czuję się znowu jak dziecko, poza tym próbuję coś tam stworzyć :) różowa szminka "Można też zająć się trochę swoim blogiem- zmienić wygląd, poreklamować go tu i tam na pewno wyjdzie to mu na dobre :)" Silence "herbata i filmm ♥, alee książki też bardzoo lubie < 3" Duśka
Hej!
Jak szłam do gabinetu dyrektorki po wyniki egzaminów gimnazjalnych myślałam że oszaleję. Stres jeszcze gorszy niż przed pisaniem. Najbardziej bałam się przyrodniczych, jeszcze gorzej było jak osoba która najlepiej uczy się w klasie powiedziała że ma tylko ok 65% Myślałam "zaraz umre" [jak to powiedział ktoś w klasie]. W sumie to nie było źle, faktycznie przyrodnicze i historia poszły mi najgorzej ale z reszty jestem w miarę zadowolona ^^ Z przyrodniczych mam 73%, z historii i wos-u 79%, z polskiego 88%, z angielskiego (podstawy) 90% bo rozszerzenia nie musiałam pisać i z matmy [z czego jestem mega szczęśliwa! :D] 100%!!!! Jeśli o matmę chodzi to lepiej już być nie mogło :) I w sumie to niepotrzebnie się stresowałam ^^ Dzisiejszym tematem jest DIY ponieważ chciałbym wam pokazać 2 kokardki które zrobiłam ostatnio :) Znajduję coraz więcej czasu więc w końcu będę mogła w to pobawić :) Kończę albowiem niedługo noc filmowa a muszę jeszcze wpaść po zakupy do biedronki ^^ Do jutra jak już odeśpię dzisiejszą noc :D