Hej!
Pogoda za oknem straszna pada, wieje wiatr a ja siedzę nad notatkami o Reymoncie i piję cieplutkie cappucino ♥ Od rana siedziałam nad malowaniem pałacu w Kołaczkowie i tu nagle wylała się woda na obraz! Ma się to szczęście prawda? Wrrr.... i muszę zaczynać od początku, nie mam na to ochoty, nawet nie wiem czy farb mi wystarczy... Oby mi jutro nauczycielka z plastyki nie wyrwała ręki za to bo praca teoretycznie (na konkurs) miała być na jutro... Poza tym jutro szkoła i pierwszy polski (Esther wiedz że cię zabiję -po raz kolejny- a niedługo napiszę dłuuuuuugaśny komentarz na twoim
blogu! Tak to jest groźba xD) Później wstawię jeszcze parę zdjęć z minionego weekendu majowego :)
 |
| Wierzcie mi plakatówkami też można namalować cuda :) |
 |
| To nie moje pismo, dzięki Bogu.... Ale nauczycielki od gegry :D |
 |
| Do takiego efektu dążę :) źródło |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
-> Czytam wszystkie wasze komentarze i dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! :)
-> Akceptuję WSZYTSKIE komentarze z wyjątkiem spamu.
-> Uznaję obserwowanie za obserwowanie.