niedziela, 6 maja 2012

Pech?


Hej!
Pogoda za oknem straszna pada, wieje wiatr a ja siedzę nad notatkami o Reymoncie i piję cieplutkie cappucino ♥ Od rana siedziałam nad malowaniem pałacu w Kołaczkowie i tu nagle wylała się woda na obraz! Ma się to szczęście prawda? Wrrr.... i muszę zaczynać od początku, nie mam na to ochoty, nawet nie wiem czy farb mi wystarczy... Oby mi jutro nauczycielka z plastyki nie wyrwała ręki za to bo praca teoretycznie (na konkurs) miała być na jutro... Poza tym jutro szkoła i pierwszy polski (Esther wiedz że cię zabiję -po raz kolejny- a niedługo napiszę dłuuuuuugaśny komentarz na twoim blogu! Tak to jest groźba xD) Później wstawię jeszcze parę zdjęć z minionego weekendu majowego :) 



Wierzcie mi plakatówkami też można namalować cuda :)

To nie moje pismo, dzięki Bogu.... Ale nauczycielki od gegry :D 
Do takiego efektu dążę :) źródło

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

-> Czytam wszystkie wasze komentarze i dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! :)
-> Akceptuję WSZYTSKIE komentarze z wyjątkiem spamu.
-> Uznaję obserwowanie za obserwowanie.