czemu moje wszystkie plany muszą legnąć w gruzach tuż przed ich zrealizowaniem, 24 godziny temu było super, i nie mogłam się doczekać nadchodzącego piątku. Teraz już niekoniecznie. Czemu jakaś chole*ne przeziębienie i gorączka musiały przyjść akurat teraz!?!?!?! Życzcie powrotu do zdrowia. Ale bez walki się nie poddam, a łóżko i polopiryna będą moimi sprzymierzeńcami. Amen.
Ale przydałby się kolejna część Harrego Poterra, bo dzisiaj przeczytałam całą 5 część....
Mam nadzieję że moja dusza optymistki mnie nie zawiedzie....
Myślę, że u was jest chociaż lepiej, i powtarzam będzie ktoś z was jutro w Poznaniu na Morawsku na nocy naukowców? ;)
A jeśli chodzi o wczorajszy wypad do Poznania, był naprawdę udany. Dzięki M i Esther :)
Plac Wolności, Poznań, urzekło mnie w tym miejscu zestawienie zabytków i nowoczesności chociażby, Bazar i fontanna + wielu skejtów. Niesamowita atmosfera. Ja byłam zachwycona! :)
Na wsze komentarze zacznę odpowiadać jak będę miała więcej siły, chyba znowu będę mieć gorączkę...
