Hej! Na wstępie składam wszystkim paniom odwiedzającym życzenia wszystkiego najlepszego z okazji naszego święta! Aktualnie siedzę mało elegancko ubrana, bo w dresie (najwygodniejsze ubranie na świecie) z kubkiem kawy obok (trochę nienormalna godzina na picie kawy ale zaraz zasnę, niepotrzebnie kładłam się spać o 4 nad ranem...) i wraz z mapą i wujkiem google planuję jak maksymalnie wykorzystać czas wolny w Częstochowie. Mam już zaplanowaną trasę, i mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem i uda się zobaczyć wybrane miejsca! O pogodę się nie martwię, ma być słonecznie i 10 stopni! Lubię to! Ale, więcej opowiem jak wrócę!
Nawiązując do dnia kobiet. Rozpoczęłam owe świętowanie już piątek. Odbył się wtedy damski wieczór podczas którego wystawialiśmy "Zemstę". Wszystko wyszło należycie doskonale. Nie wywaliłam się na scenie, nie zapomniałam tekstu. Oby następne odsłony wychodziły coraz lepiej! Niektórzy na scenie szaleli, inni jeszcze bardziej. Jednak każdemu oglądającemu się podobało - cel został osiągnięty! Po całym evencie wraz z Werą i Mateuszem udaliśmy się na spacer po mieście, wprawdzie nie zakończył się tak jak chcieliśmy, ale było bardzo fajnie. Dzisiaj z kolei po meczu koszykówki zgarnęłam Werę i w związku z cudowną pogodą wybrałyśmy się na wycieczkę rowerową. Obczaiłyśmy miejsce gdzie będziemy nagrywać czołówkę do studniówki. Plac do sceny wyścigu wydaje się być idealny! Potem poszłyśmy dalej na krótką, aczkolwiek owocną sesję zdjęciową. Zatem mogę stwierdzić,że dzień kobiet spędziłam całkiem przyjemnie.
Teraz uciekam, o 3 w nocy wyjeżdżamy do Częstochowy! Po powrocie szykujcie się na dużą dawkę zdjęć!
Dobranoc! :)

