Hej! Jak wam mija sobota? Ja zerwałam się z samego rana na
zdjęcia a potem wybrałam się na próbę chóru. Tam
dowiedziałam się planowanym wyjeździe wakacyjnym.
Będę trzymać kciuki aby plany są ziściły ponieważ są wspaniałe. A
naszym celem będzie Rzym, potem promem przemierzymy Adriatyk aby
dopłynąć do Bośni i Hercegowiny i Medugorje. A przy okazji zahaczymy i
zobaczymy Chorwację. Brzmi pięknie, prawda? Byłabym w siódmym niebie gdyby się
udało! A propos Rzymu. Do kwietnia będę tworzyć realny plan wycieczki po Rzymie
na dwa dni. Nawet nie wiecie jak się nakręciłam! :D Ale koniec mojej bezcelowej
gadaniny.
Pewnie będę ostatnią osobą w blogosferze, która wstawi swoje
cele na 2014 rok. Mój post ma mały poślizg ale proponuję przymknąć na to oko! W
zeszłym roku o ile dobrze pamiętam nie miałam konkretnych postanowień. Pewnie
coś tam sobie wymyśliłam ale nie zapisałam, przez co o nich nie pamiętałam. Ale
przyszedł nowy rok a ja czuję jakbym zaczynała wszytko od zera. Mam czyste
konto i mogę zacząć wszytko od nowa! Z tym rokiem wiążę spore nadzieje,
ponieważ niektóre z CELI, które przed sobą ustawię będą miały znaczący wpływ na
moje dalsze życie. Nagadać się nagadałam więc przyszedł czas do zaprezentowania
wam mojej noworocznej listy celi!
1. Najważniejsze postanowienie to nauczyć się efektywnie organizować czasem. I tak
dzięki temu, że oprócz nauki doszedł mi jeszcze jeden ważny obowiązek jakim
jest praca, jest lepiej. Ale nie jest to stopień który mnie zadowala.
Chciałabym abym mogła rozsądnie wykorzystać czas, aby wycisnąć z tego jak
najwięcej. Bo zbyt dużo w minionym roku było w których straciłam cenny
czas. Przykład? Wracam ze szkoły, jem obiad itp. po
czym stwierdzam, że wejdę na chwilę na komputer i sprawdzę
pocztę. Ale z tych pięciu minut robi się godzina a nawet czasem dwie bo
sprawdzę jeszcze facebooka, komentarze, co u was słychać na blogach i obejrzę nowy
filmik Oleski na yt. Nie podoba mi się to i czas to zmienić!
2. Wyrobienie w sobie pewnych nawyków. Na przykład odkładanie
po pracy używanych przeze mnie przedmiotów na miejsce, ścielenie łóżka zaraz po
wstaniu (wstyd się przyznać, ale ścielę łóżko dopiero po powrocie ze szkoły a
jak mam gorszy dzień to wcale...), zapisywanie absolutnie KAŻDEJ rzeczy do
zrobienia w kalendarzu (jestem osobą, że jak czegoś nie zapiszę to o tym
zapominam).
3. Prowadzić zdrowszy
tryb życia. Nie będę sobie wmawiać że schudnę 10 kg (a przydałoby się) bo
akurat w to wątpię ale będę robić wszystko aby polepszyć mój styl
życia. Chodzi mi tu o kwestię żywieniową. Mogę (trik Happyholic, zamień
słowo muszę na mogę - brzmi sto razy lepiej) wstawać wcześniej (a nie zrywać
się pół godziny przed rozpoczęciem pierwszej lekcji) i zacząć jeść śniadania.
Dopiero niedawno uświadomiłam sobie jak bardzo jest to istotne w odpowiednim
odżywianiu. Mogę również zacząć pić częściej zieloną herbatę (jest naprawdę
dobra i zdrowa - a smak to tylko kwestia przyzwyczajenia, uwierzcie mi) i
więcej wody mineralnej (litry wody pochłaniam codziennie tylko w okresie
letnim). Mogę ograniczyć słodycze, rezygnować nie będę, bo nie oszukujmy się, i
tak mi nie wyjdzie, i po co rezygnować z takich przyjemności? :D
4. Zakup laptopa. Pieniądze mam już uzbierane. Musze tylko poszukać takiego, który spełni moje oczekiwania. A tych nie mam wygórowanych. Najważniejsze aby utrzymał się przy życiu jak będę na studiach. To zakup przyszłościowy!
5. Przeczytanie ostatniej części Harrego Pottera po angielsku. Już zaczęłam działać, mam nadzieję że zapału mi nie zabraknie, tak jak to było w zeszłym roku. Podszlifowałabym, trochę mój angielski, który nie jest na najwyższym poziomie. I jeśli chodzi o szlifowanie języka, chciałabym również napisać listy do aktorów grających w serii o Harrym Potterze. Więcej szczegółów o tym na blogu Alex KLIK.
6. Zakup lustrzanki. Tak, tak. Pałam miłością do robienia zdjęć. A co jeśli połączę podróże po Europie ze znajdującym się w moim ręku aparatem? Wtedy będę w siódmym niebie. A chcę aby moje zdjęcia jakie przywożę były lepsze. Nie chcę kupować nowego sprzętu ponieważ wiem, że nie wykorzystam go w pełni. Często ludzie kupują najnowsze (i najdroższe) modele lustrzanek tylko po to żeby je mieć. I nie wykorzystują ich możliwości w 100 %. Jestem świadoma że nie wykonam tego w pełni, bo profesjonalnego fotografa mi daleko. Dlatego na razie uważam, że do zaspokojenia moich potrzeb w zupełności wystarczy mi używana (w odpowiednim stanie oczywiście!). Będę poszukiwać!
7. Zorganizować wspaniałą zabawę osiemnastkową. Nie wierzę że umieściłam to tutaj. Jednak marzy my się impreza w gronie najbliższych znajomych. Warto w jakiś specjalny sposób uczcić te wyjątkowe urodziny :)
To wszytko, trochę się rozpisałam. Wierzcie mi lub nie ale celów mogłabym wymyślać mnóstwo. Wybrałam jednak tylko te najbardziej realne. Życzcie mi powodzenia! A wy macie jakieś postanowienia? :)
P.S. Jutro 22 finał WOŚP. Czyli cały dzień w terenie! :)

.jpg)



.jpg)
.jpg)



.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)



