Niedawno wróciłam ze spotkania do bierzmowania, a poza tym mnie chyba nic nowego, po weekendzie majowym wszyscy nauczyciele stwierdzili że trzeba zrobić sprawdziany... Ale jednak nie bardzo byłam zdziwiona. Ale chyba taka natura nauczycieli, jak mamy ze dwa tygodnie bez sprawdzianów to potem kumulują się i raz nawet wyszło nam 5 sprawdzianów w tygodniu O_o Ale to tak na marginesie. Wiecie co dzisiaj zauważyłam że ciągle na coś czekam, do weekendu majowego po weekendzie do kolejnego rajdu, po rajdzie będę czekać na wycieczkę klasową, a po wycieczce na Boże Ciało i tak dalej. W sumie to chyba życie każdego ucznia tak wygląda, szybciej mijają dni w oczekiwaniu na dane zdarzenie które przełamuje codzienność i monotoniczność. Tak. Myślimy (przynajmniej ja) wyobrażam sobie jak będą wyglądać chociażby pokoje na wycieczce klasowej i co będziemy robić (w szczególności nocą -do Esther chociażby kalambury z dziwnymi, co najmniej, skojarzeniami albo spanie w 7 osób w jednym pokoju i ósma gościnnie na stole? Czemu nie xD), właśnie! Muszę wam kiedyś opowiedzieć co działo się na ubiegłorocznej wycieczce klasowej :D Kończę pałac w Kołaczkowie czeka aby go pomalować :) Papa :*
Piosenką usłyszałam jak byłam dzisiaj u kumpeli po spotkaniu do bierzmowania w radiu Merkury :)
To prawda-dni ucznia szybciej mijają, gdy czekamy na jakieś wydarzenie! ;-)
OdpowiedzUsuńCzyli jednak są osoby które uważają podobnie! Dziękuję za miły komentarz :)
UsuńFany blog :) Obserwujemy ? Jeśli dodasz się do obserwatorów bloga : http://pamietnik-kariny.blogspot.com/ i zostawisz mi link na swój blog w komentarzu na pewno się odwdzięczę :D Tylko proszę sprawdź czy na pewno jesteś w obserwatorach, bo czasami się nie zapisują ;p
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Ja już obserwuję :)
Usuń