Hej hej!
Tak, nie mam czasu kompletnie na nic. Powinnam uczyć się wiersza ale nauki to ja mam akurat po dziurki w nosie. Dopadł mnie kryzys. Ten tydzień zapowiada się fatalnie. I tak samo się zaczął. Dostałam 4+ z WOK-u, zależało mi na 5. Nauczyłam się dosłownie wszystkiego. Nauczycielka odjęłam mi punkty za to że w definicji etnocentryzmu nie wyjaśniłam słowa asymilacja! To jest jakieś chore.
W tym tygodniu nie dam rady dodawać postów. Może w piątek mi się uda ale nie gwarantuję.
Chyba wszyscy nauczyciele stwierdzili że zrobią nam sprawdziany jeszcze przed świętami żeby zdążyli sprawdzić i zepsuć nam humory. Sprawdziany miały być przez kolejne 3 tygodnie. Skrócili do 2. W ciągu 12 dni roboczych napiszemy 7 sprawdzianów, przeczytamy lekturę, nauczymy się wiersza na pamięć, zrobimy prezentację nie wyliczam już kartkówek i odpytywań.
Dzięki Bogu w sobotę chcę pojechać do Esther. Muszę kupić koledze prezent na gwiazdkę, ja sobie poszukam parę drobiazgów i odwiedzę oczywiście M. w szpitalu :)
Ehhh Kończę zażalenia
Papa! :)
miałam tez z woku sprawdzian z tego samego co ty :) ale ja dostałam -3 :p
OdpowiedzUsuńTez jakos nie moge sie zabrac do nauki ;) Nie martw sie ocenami. Ja nie bylam najlepsza w szkole, a mature zdalam tak dobrze, ze nauczycielki byly w szoku :)
OdpowiedzUsuńJa miałam taki zawał tydzień temu :( Dasz sobie radę :D Wracaj szybciutko ;DD
OdpowiedzUsuńdziękuję za komentarz :***
Hejo :3 Nominowałam cię do Liebster Award! :)
OdpowiedzUsuńhttp://weera013.blogspot.com/2012/11/kolejna-nominacja.html + Obserwuję :)