czwartek, 8 listopada 2012

Kotowanie dzień trzeci (albo czwarty) i ostatni :(

Hello!
Zamęczam was tymi postami o kotowaniu ale musicie mi to wybaczyć. Blog też jest swoistym rodzajem pamiętnika i chcę, że jak za kilka lat wejdę w archiwum się uśmiechnąć i przypomnieć sobie te wszystkie wspaniałe chwile :) Więc jeśli ktoś nie chce czytać nie musi :)

Dzisiaj przebieraliśmy się za elfy świętego Mikołaja, czyli cała szkoła w ludkach w czapkach świętego Mikołaja :D Na 4 lekcji oficjalne kotowanie. Stoimy w klasie i czekamy na instrukcje. Wchodzą trzy osoby dwóch chłopaków i zrobić agentów ale najpierw musimy wyglądać jak agenci, więc dali nam papier toaletowy i mieliśmy sobie z niego zrobić krawaty :D Potem wyszli a my zaczęliśmy się "ubierać" tylko że prawie nikt nie umiał tego krawata wiązać, więc wyszło coś krawatopodobnego. Potem zeszliśmy do podziemi pałacu. Tam szliśmy krętymi schodami w dół. Wokół paliły się świece i wszystkie korytarze wypełniała muzyka rodem z horroru. Było coraz chłodniej i mroczniej ^^ (a my w czapkach świętego Mikołaja xD) Doszliśmy do większego pomieszczenia gdzie paliło się więcej świec i stało 4 "agentów", powiedzieli że prawdziwi agenci mają jeszcze okulary więc markery w dłoń i wszyscy mieli namalowane okulary. Potem mieliśmy w podziemiach znaleźć wskazówki. Z nich wynikało że mamy jak najciszej przedostać się na aulę na pierwszym piętrze. Wszystko było ok, tylko trochę się pogubiliśmy :) Na auli z kolei rozbrzmiewała muzyka z James Bonda, na scenie siedział szef w skórzanym fotelu oczywiście odwrócony tyłem i śmiał się szyderczo. A wokół niego jak zwykle "agenci" Tam mieliśmy zrobić z siebie bronie (armaty, łuki, pistolety...), udawać pościg za autobusem, udawać piechotę kawalerię, czołg xD, samolot... Potem mieliśmy się zamaskować we mieście więc stworzyliśmy żywą rzeźbę. Na końcu mieliśmy zatańczyć "agencki" taniec radości w rytmie Pitbull`a.
Zabawa była przednia, było pełno śmiechu a to było najważniejsze :D
Aha i pozostał problem zmycia z siebie okularów z markerów :D Ale to jakoś udało się rozwiązać :)
Ja lecę się uczyć na jutro :)
Do napisania!
A od jutro wraca bardziej normalna, już nie o kotowaniu forma postów :)

Na youtube pojawiły się filmiki z tańczenia pierwszego dnia kotowania jednak wam ich nie pokaże bo ewidentnie zdradzałyby miejsce mojego zamieszkania ^^ (Esther upomnij się to Ci wyślę linki :D)


1 komentarz:

-> Czytam wszystkie wasze komentarze i dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! :)
-> Akceptuję WSZYTSKIE komentarze z wyjątkiem spamu.
-> Uznaję obserwowanie za obserwowanie.