Witajcie!
U mnie nic nowego, całe dnie albo u babci na wsi albo mijają w domu na malowaniu pałacu w Kołaczkowie.We wtorek śpiewaliśmy z chórem przed kościołem z okazji rocznicy beatyfikacji Jana Pawła II. Było całkiem spoko i kremówki też były :D. Czyli w sumie nic ciekawego. Dzisiaj byłam na jakiś pikniku rodzinnym a wracając razem z rodzicami zajechaliśmy do Świebodzina. A potem zaszliśmy do CCC bo chciałam kupić jakieś buty, niestety ja nic nie kupiłam ale za to mama znalazła dla siebie śliczne buty na koturnie (pudrowy róż ♥) Ja za to wyszłam z okolicznego sklepu białą koszulkę na lato :) Niedawno trafiłam na wzruszający tekst w internecie i zamieszczam go poniżej. Coś nie mam weny. Jutro wrzucę zdjęcia :) Kończę, dobranoc :*



