poniedziałek, 8 października 2012

Coś i nic o minionym weekendzie

Nie wiem co tutaj jeszcze robię, niedługo zaczną mnie dręczyć wyrzuty sumienia, teraz powinnaś robić coś zupełnie innego. Jednakże na internecie jest tyle ciekawych rzeczy a na półce tyle książek do przeczytania....

Ten weekend zapowiadał się ciekawie, i owszem był taki ale nie do końca. Odwiedziłam rodzinę w Gorzowie, pojechałam z zamiarem kupna paru drobiazgów w H&M i na zamiarach się skończyło, wszystko wykupione! Ehh... Skończyło się na kremie do rąk i żelu do mycia twarzy, zawsze coś. Wracając wsiadłam do dobrego autobusu który pojechał w drugą stronę, o ja mądra :) W efekcie zamiast w domu babci wylądowałam pod stadionem  żużlowym na drugim końcu miasta, brawa dla mnie. No właśnie, żużel, jako że jestem fanką stali miałam być na meczu finałowym który został odwołany, i przełożony na jutro. Chciałabym na nim być ale jak zrobić 80 km w jedną i 80 km w drugą stronę, tak się nie da. I pozostaje jeszcze fakt przekonania rodziców: -50% do zrealizowania planów. To chyba już zacznę się uczyć na jutrzejszy sprawdzian z matmy. Bo mnie przygniotą te wyrzuty sumienia.
Do następnego! :)

Inspiracje z jakiegoś sklepu wnętrzarskiego w Holandii :)

Żałuję że nie kupiłam wtedy tego świecznika na 2 zdjęciu :(

8 komentarzy:

  1. mnie też "uwiódł" komputer i nie mogę jakoś dzisiaj się od niego oderwać ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam takie lampiony!OBSERWUJE... i bedzie mi milo, jak rowniez zaobserwujesz:)

    OdpowiedzUsuń
  3. dziękuję bardzo :) uważam tak samo ;d

    OdpowiedzUsuń
  4. jaki fajny blog :):)


    Zapraszam do mnie na konkurs ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. A we mnie wyrzuty sumienia ucichły :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ehh, znam to uczucie, ze zamiast robic lekcje się siedzi na internetach i oglada kota 'co ja pacze?'. ;)

    OdpowiedzUsuń

-> Czytam wszystkie wasze komentarze i dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! :)
-> Akceptuję WSZYTSKIE komentarze z wyjątkiem spamu.
-> Uznaję obserwowanie za obserwowanie.