czwartek, 11 października 2012

Małe zdobycze z sh

Hej!
Pamiętacie jak kiedyś wspominałam że pokażę wam to co upolowałam w wakacje w sh, nie mogę się zabrać do robienia temu wszystkiemu zdjęć :) Za to pokażę wam wczorajsze skromne łupy :)


Sweterek -ma taki sam kolor jak na pierwszym zdjęciu, szalik -pudrowy róż (ma jaśniejszy kolor niż na zdjęciu, ładniejszy)
obydwie rzeczy są z atmosphere

Wiecie co, jutro odwiedzę mój ulubiony sh i może odwiedzę jeszcze jeden nowo otwarty niedaleko mojego domu....

A swoją drogą, dzisiaj byłam odwiedzić przyjaciółkę w szpitalu w Poznaniu (i spotkać się z Esther rzecz jasna), powoli dochodzi do zdrowia tylko brakuje  jej trochę optymizmu, starałam się jej go dzisiaj jak najwięcej przekazać :) Chociażby to że będzie już leżeć w szpitalu ok 2 707 120 mniej minut! :) Wsiadając do autobusu na drogę powrotną, nie spodziewałyśmy się że podróż może potrwać 2 razy dłużej, a mianowicie, zepsuł się autobus i musiałyśmy czekać godzinę i 20 minut na następny. Przynajmniej nagadałam się z koleżanką za wszystkie czasy :)

Enjoy! :)

7 komentarzy:

-> Czytam wszystkie wasze komentarze i dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! :)
-> Akceptuję WSZYTSKIE komentarze z wyjątkiem spamu.
-> Uznaję obserwowanie za obserwowanie.