Niekryty musi być!
A podczas filmu jakże interesująca konwersacja z braciszkiem. Pozwólcie że przedstawię wam strzępek rozmowy:
"-Haahahhahahah-Hahahahah
-Ej, czemu ja się śmieję? Oglądam to po raz enty, znam na pamięć....
-Nie wiem....
-Hahahaha
-Hahahahahaha"
Ehhh... Wiem że dzisiaj post taki bez ładu i składu, nie mam weny totalnie. Na szczęście wyzdrowiałam i jutro będę mogła iść na koncert chóru, jest św. Cecylii, patronki chórów więc śpiewamy na mszy.
Matko ale ja bzdury gadam.....
Powiem coś konstruktywnego. W najbliższym czasie planuję dodać posta jednym wspaniałym blogu znalezionym na internecie. Stał się dla mnie on kopalnią inspiracji i...... chęci na zmienienie wystroju mojego pokoju :)
Wiecie co? Kończę ten jakże imponujący i ciekawy post i idę spać bo zanudzę ws na śmierć! :)
Dobranoc!
A wy? Oglądaliście dzisiaj Kevina? PISZCIE!


Ahh.. Kevin - myśle dokładnie to co ty :D
OdpowiedzUsuńJa akurat szalałam na Andrzejkach więc przegapiłam Kevina, buuuu! Może powtórzą w Święta?
OdpowiedzUsuńhe he :D trochę widziałam wczoraj
OdpowiedzUsuńoglądałam ze znajomymi :D
OdpowiedzUsuńi też od razu przypomniały mi się święta :)
Kevin ♥ Nie mogę doczekać się świąt :D
OdpowiedzUsuńKevin <3 Wprowadził taki świąteczny nastrój :) Ja chcę ŚWIĘTA! :))
OdpowiedzUsuńKevin co roku obowiązkowo! :D
OdpowiedzUsuńzostałaś nominowana do Liebster Award na blogu alexislands.blogspot.com! ;) zapraszam po info.
OdpowiedzUsuńheeej :3 . nominowałam Cię do Liebster Award.!
OdpowiedzUsuńhttp://cup-of-rainbow.blogspot.com/ +obserwuję