sobota, 20 kwietnia 2013

Brak pomysłu na inteligentny tytuł posta czyli efekty niewyspania się

Hej!
Klawiatura przestała się buntować, co poskutkowało ilością tekstu poniżej xD

Jak przeczytaliście w pasku bocznym post miał być w sobotę i jest! (o ile się wyrobię, jest 23:20). To zacznę od tego co działo się w czwartek (to co będzie poniżej to będzie również tłumaczenie się z mojej nieobecności ;) )

Pogoda w czwartek była tak piękna że grzechem byłoby spędzenie tego dnia w domu, więc zaraz po szkole poszłam do domu zostawić plecak i wybrałam się z M. na krótki spacer, krótki, bo godzinę później miałam próbę. Pospacerowałyśmy obok jeziora wygrzewając się w promieniach słońca. Niestety (albo stety) trzeba było się zwijać bo czas naglił a trzeba było na próbę zdążyć (i tak nie zdążyłam xD) ;) A na próbie tak jakby nam z lekka odwalało (w łagodnym tego słowa znaczeniu), co skutkowało nagranymi prze ze mnie filmikami, ajajaj... jak teraz na nie patrzę to chce mi się śmiać, co my tam wyprawialiśmy... A potem jak wróciłam domu to nawet nie było za bardzo czasu żeby na komputer wejść...

Piątek u mnie trwa do dzisiaj xD Jak wczoraj (jest 23:28) wstałam do szkoły to nie było momentu żeby się porządnie wyspać... Najpierw próba, lekcje i czwarte już z kolei wystawienie "Ślubów Panieńskich" Głupawkowy nastrój pozostał z dnia poprzedniego i powstawały kolejne bardziej i mniej beznadziejne filmiki, nawet w czasie przedstawienia :) A potem uwieńczyliśmy nasz udany (łaaaaaaaaaaaaaaaaał) występ wypadem do pizzeri nad jeziorem (tam również powstał filmik xD) Po wypadzie do pizzeri kto tylko mógł szedł do domu bo za około godzinę zaczynała się "Noc w LO". (A na nocy powstała rekordowa ilość para nienormalnych filmików xD) Najpierw zabawy w terenie i narzekanie, że komary już się pojawiły, alfabet Morse`a itp. Poem powrót do budynku LO i chodzenie i straszenie po strychu (mrooooczym, podobno w naszym LO straszy a pod murami są zwłoki żołnierzy radzieckich, ach ten klimat, chociaż to drugie to podobno prawda O.O). Po zakończonych konkurencjach było już "róbta co chceta" tylko w ramach regulaminu :D Najpierw trochę posiedzieliśmy w bibliotece, potem śpiewaliśmy harcerskie (?) [Ala, popraw mnie w komentarzu jak coś :D] piosenki, trochę pochodziliśmy w LO żeby na końcu zasiąść pod  najzacniejszym miejscem w szkole (czyt. klasa od fizyki, fizyka to ZUO tak ogólnie) i grać w karty. Nasza znajomość gier karcianych nie powalała i stanęliśmy na grze w "Mafię" i "Kilera". Wtedy wśród wszystkich tam zgromadzonych osób powstał gwar, szum, hałas, wzajemne oskarżanie i argumentacja (tutaj w środku nocy argumenty da się wymyślić, a jak przychodzi co do czego to argumentów brak...).  Koniec nocy, wracam niczym zombie do domu żeby zdrzemnąc się ok 2 godziny bo trzeba iść na próbę chóru.
Od tamtego czasu nie śpię, więc pozwólcie że ewakuuję się do łózka. (jest 23:50, spieszę się, notka musi być dodana w sobotę!!!!)
Dobranoc! :)

Kilka czwartkowych zdjęć :)

torebka listonoszka- sh (atmosphere) balerinki- rynek ^^

Nad lokalnym jeziorem (pomost remontują w tym roku ^^)



 

Widok z balkonu w LO, takie mamy widoki za oknem ;)

Fragment budynku...

A to poniżej to krzesełko, na którym siedziałam i opalałam się (czyt. sprawiałam wrażenie że się opalam, co nie zmienia faktu, że przyjemnie się tam siedziało i wygrzewało :D)

6 komentarzy:

  1. Sama się sobie dziwię, że przeczytałam to do końca :D
    Ale super, też bym chciała taką noc w szkole! Chociaż nie.. była już, ale na półkoloniach. Też było fajnie ♥
    Ładne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  2. kurdę poszukuje właśnie takiej torebki! *-*
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krotka historia tej torebki: idę do szkoły w dniu dostawy do sh, patrzę na wystawę a tam na manekinie takie cudeńko (oczy otworzyłam ze zdumienia bo właśnie takiej torebki szukałam, wszystko się zgadzało, rozmiar, kolor, żyć nie umierać xD) wykonałam szybki telefon do mamy, wracam ze szkoły a torebka jest u mnie w pokoju ♥

      Jak poszukasz, to może na allegro znajdziesz :)

      Usuń
  3. ale bym sobie pojechała nad wode.. ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie bym już wskoczyła do takiego jeziorka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny blog. <3 Fajnie piszesz, podoba mi się u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń

-> Czytam wszystkie wasze komentarze i dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! :)
-> Akceptuję WSZYTSKIE komentarze z wyjątkiem spamu.
-> Uznaję obserwowanie za obserwowanie.