sobota, 31 sierpnia 2013

Around the World czyli Potterowy korytarz



Hej! Nie żeby zaczął psuć mi się humor ale za chwilę szkoła. Zaczęła mnie dopadać mini depresja z tego powodu, więc dzisiaj zażyłam najlepsze lekarstwo na ten stan czyli udane zakupy, co nabyłam w dniu dzisiejszym zobaczycie jak skończą się posty o mojej podróży do Francji.

Dzisiaj na TVN leciała pierwsza część Harrego Pottera i Insygniów Śmierci. Oczywiście bez hektolitrów łez w momencie gdy Zgredek umierał się nie obeszło. [Zgredek nikogo nie chciał zabić. Co najwyżej pokiereszować albo poważnie uszkodzić.] I gdy zastanawiałam się co pokazać wam jako pierwsze  wpadłam ana pomysł aby pokazać wam pewne miejsce przez które cały dzień miałam wspaniały humor. Pewnego dnia koncertowaliśmy w okolicznej katedrze. Po skończonym śpiewaniu ksiądz postanowił że zaprowadzi nas na krużganki koło kościoła. Gdy tam się znalazłam o mało nie zbierałam szczęki z podłogi. Serio. Krużganki wyglądały prawie jak korytarze z Harrego Pottera! Oczy miałam jak pięć złotych i nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Potem zeszliśmy w piwnice a tam z kolei wyglądało podobnie do pomieszczenia w którym przechowywane było zwierciadło Ain Eingarp w pierwszej części. Nie wiem czy jest to skrzywienie czy choroba ale ja bardzo to lubię i nie mam zamiaru się z tego leczyć ^^

Zostawiam was zatem z kilkoma zdjęciami (wiem że wglądają prawie tam samo ale nie mogłam się zdecydować ^^) i do następnego! :)


Oprócz tego dzisiaj dowiedziałam się bardzo dziwnej rzeczy. Otóż ja wiecie albo i nie, jestem fotoreporterem na lokalnej stronie internetowej. Sprawa bardzo fajna ale dzisiaj dostałam dziwną informację od właściciela strony konkurencyjnej i najpopularniejszej w okolicy. Chodzi o to, że właściciel tamtej strony będzie potrzebował już niebawem fotoreportera, i rzekomo mam nim być ja. Czyli że ma zamiar przechwycić mnie od firmy w której obecnie pracuję. Sprawa jest dla mnie na tyle dziwna i skomplikowana że stwierdziłam że nie chcę dorosnąć bo podobne sytuacje będą nieodłącznym elementem. Cholibka. Ale koniec mojego biadolenia o pracy.

10 komentarzy:


  1. jeeej byłam pierwsza do czytania?
    musimy porozmawiać :)
    albo nie, lepiej, przyjedź w któryś weekend do Poznania :D
    Zgredek nie jest najlepszy; my przecież uwielbiamy pewnego aktora <3
    a oczy nie jak 5zł tylko jak 5 galeonów :p
    jeeej chciałabym tak jeździć z Tobą

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycnzie widze duże powdobieństwo! Zazdroszcze Ci! Dla mnie Harry Potter mógłby się nigdy nie kończyć. Ściska mnie w sercu gdy pomysle sobie, ze to wszystko juz sie skonczylo. Chyba nigdy juz nikt nie napisze tak fanstatycznej sagi. Co do piosenki- uzależniła mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja byłam w wielkiej sali z harrego pottera w londynie, prawdziwej :)
    wydaje się mała jak się w niej stoi ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę! W przyszłości mam zamiar się tam wybrać :)

      Usuń
  4. O to czekam na post o tym co kupiłaś! ^^
    A te zdjęcia są super!
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie niesamowicie podobne. Czyli jesteś rozchwytywana przez miejscowe gazety? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. czekaj, czekaj, czy ja myślę o tej firmie w której pracuje nasz były nauczyciel? żadna inna mi nie przychodzi do głowy, ale może tam macie jeszcze jakieś :P
    odezwij się na fejsie jak tam będę

    OdpowiedzUsuń
  7. No rzeczywiście, bardzo podobne. Chyba już gdzieś widziałam taki podobny sufit ;/
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

-> Czytam wszystkie wasze komentarze i dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! :)
-> Akceptuję WSZYTSKIE komentarze z wyjątkiem spamu.
-> Uznaję obserwowanie za obserwowanie.