Hej! Nie żeby zaczął psuć mi się humor ale za chwilę szkoła. Zaczęła mnie dopadać mini depresja z tego powodu, więc dzisiaj zażyłam najlepsze lekarstwo na ten stan czyli udane zakupy, co nabyłam w dniu dzisiejszym zobaczycie jak skończą się posty o mojej podróży do Francji.
Dzisiaj na TVN leciała pierwsza część Harrego Pottera i Insygniów Śmierci. Oczywiście bez hektolitrów łez w momencie gdy Zgredek umierał się nie obeszło. [Zgredek nikogo nie chciał zabić. Co najwyżej pokiereszować albo poważnie uszkodzić.] I gdy zastanawiałam się co pokazać wam jako pierwsze wpadłam ana pomysł aby pokazać wam pewne miejsce przez które cały dzień miałam wspaniały humor. Pewnego dnia koncertowaliśmy w okolicznej katedrze. Po skończonym śpiewaniu ksiądz postanowił że zaprowadzi nas na krużganki koło kościoła. Gdy tam się znalazłam o mało nie zbierałam szczęki z podłogi. Serio. Krużganki wyglądały prawie jak korytarze z Harrego Pottera! Oczy miałam jak pięć złotych i nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Potem zeszliśmy w piwnice a tam z kolei wyglądało podobnie do pomieszczenia w którym przechowywane było zwierciadło Ain Eingarp w pierwszej części. Nie wiem czy jest to skrzywienie czy choroba ale ja bardzo to lubię i nie mam zamiaru się z tego leczyć ^^
Zostawiam was zatem z kilkoma zdjęciami (wiem że wglądają prawie tam samo ale nie mogłam się zdecydować ^^) i do następnego! :)
Oprócz tego dzisiaj dowiedziałam się bardzo dziwnej rzeczy. Otóż ja
wiecie albo i nie, jestem fotoreporterem na lokalnej stronie
internetowej. Sprawa bardzo fajna ale dzisiaj dostałam dziwną informację
od właściciela strony konkurencyjnej i najpopularniejszej w okolicy.
Chodzi o to, że właściciel tamtej strony będzie potrzebował już niebawem
fotoreportera, i rzekomo mam nim być ja. Czyli że ma zamiar przechwycić
mnie od firmy w której obecnie pracuję. Sprawa jest dla mnie na tyle
dziwna i skomplikowana że stwierdziłam że nie chcę dorosnąć bo podobne
sytuacje będą nieodłącznym elementem. Cholibka. Ale koniec mojego
biadolenia o pracy.
OdpowiedzUsuńjeeej byłam pierwsza do czytania?
musimy porozmawiać :)
albo nie, lepiej, przyjedź w któryś weekend do Poznania :D
Zgredek nie jest najlepszy; my przecież uwielbiamy pewnego aktora <3
a oczy nie jak 5zł tylko jak 5 galeonów :p
jeeej chciałabym tak jeździć z Tobą
Faktycnzie widze duże powdobieństwo! Zazdroszcze Ci! Dla mnie Harry Potter mógłby się nigdy nie kończyć. Ściska mnie w sercu gdy pomysle sobie, ze to wszystko juz sie skonczylo. Chyba nigdy juz nikt nie napisze tak fanstatycznej sagi. Co do piosenki- uzależniła mnie.
OdpowiedzUsuńja byłam w wielkiej sali z harrego pottera w londynie, prawdziwej :)
OdpowiedzUsuńwydaje się mała jak się w niej stoi ;D
Zazdroszczę! W przyszłości mam zamiar się tam wybrać :)
UsuńO to czekam na post o tym co kupiłaś! ^^
OdpowiedzUsuńA te zdjęcia są super!
mybeautifuleveryday.blogspot.com
Faktycznie niesamowicie podobne. Czyli jesteś rozchwytywana przez miejscowe gazety? :)
OdpowiedzUsuńMożna tak powiedzieć :)
Usuńczekaj, czekaj, czy ja myślę o tej firmie w której pracuje nasz były nauczyciel? żadna inna mi nie przychodzi do głowy, ale może tam macie jeszcze jakieś :P
OdpowiedzUsuńodezwij się na fejsie jak tam będę
Dokładnie! :p
UsuńNo rzeczywiście, bardzo podobne. Chyba już gdzieś widziałam taki podobny sufit ;/
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.