Hej! Jak wam minął dzień? Po lekcjach, które zresztą upłynęły pod hasłem mojego kremu do rąk o zapachu budyniu waniliowego wróciłam i marzyłam o odpoczynku. Zaparzyłam herbatę i usiadłam przed komputerem w poszukiwaniu świątecznych inspiracji. Znalazłam kilka pomysłów, o których potem rozmawiałam razem z mamą. Czeka mnie dużo pracy ponieważ niektóre dekoracje będę robić sama, i muszę się również wybrać na maraton po sklepach w poszukiwaniu materiałów. Jeśli chcecie, będę mogła w przyszłości zrobić post z tym co stworzyłam. napiszcie w komentarzach czy macie na to ochotę! :)
Gdy byłam ostatnio w Poznaniu, postanowiłam zrobić małe zakupy kosmetyczne. Zachęcała mnie do tego dodatkowo obniżka w Rossmannie, na którą jakimś cudem trafiłam. Tam kupiłam mój ulubiony lawendowy szampon z Ziaji, maseczki również z tej firmy, gdyż u mnie w mieście nigdy ich nie ma :c. Zauważyłam również sporą promocję na nawilżający krem z Ganiera. Został przeceniony z powodu... braku kartonowego pudełka! Musiał być mój, tym bardziej, że moja obecna tubka tegoż kremu jest na wykończeniu. Lubię to! Zachęcona mnóstwem opinii o suchych szamponach Batiste, wybrałam się do drogerii Hebe gdzie zakupiłam miniaturkę tego produktu. Spróbowałam, i wiem że kupię pełnowymiarowe opakowanie. Ratuje w kryzysowych sytuacjach. A wracając do Rossmanna - skoro są takie promocje to zajrzałam na dział z kolorówką, dorwałam Rimmel Stay Matte zachwalany na prawie wszystkich blogach (już przetestowałam, mój numer 1! ♥) . Od dawna miałam ochotę na wypróbowanie kremu BB (wiem, że do takiego ma daleko), Dream Pure BB cream. Maddy go polecała, a że kolor był bardzo jasny, idealny dla mojej cery, zaryzykowałam. Pierwsze wrażenie na mojej cerze zrobił dobrze, zobaczymy jak będzie dalej! I na końcu Baby Lips od Maybelline. Zastanawiałam się skąd ochy i achy u amerykańskich vlogerek. Teraz już wiem, wspaniale nawilżają i świetnie wyglądają na ustach, nadając im delikatny kolor. Jak będę miała okazję, kupię wersję wiśniową! :)
Zmykam do nauki z geografii, czynniki regulujące cykl hydrologiczny same do głowy nie wejdą! (geo rozszerzona ♥)
Dobranoc kochani! :*
Prawda że sweter to idealne tło do zdjęć? :D I szkoda, że nie widzieliście mnie jak gimnastykowałam się na łóżku z aparatem aby złapać w miarę ostrość i odpowiednie światło. Moja nauczycielka od wf byłaby ze mnie dumna, że umiem się tak wyginać. haha!
Miałam ten szampon, jest super! :)
OdpowiedzUsuńBaby Lips - chcę *__*
mybeautifuleveryday.blogspot.com
Sweter to idealne tło xD
OdpowiedzUsuńja też sie teraz gimnastykuję z aparatem
OdpowiedzUsuńNo to żółwik! :D
UsuńŚwietny pomysł z tym swetrowym tłem:) Krem BB używam Garniera i głównie w lato.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńten puder z Rimela jest najlepszy ! :)
OdpowiedzUsuńPodoba mi się ta pomadka, używałabym!
OdpowiedzUsuń