Hej! I jestem! Ostatnie dwa dni były pełne wrażeń. W piątek przeżyłam chyba największą kompromitację mojego życia. Jednak mimo wszystko było zabawnie i dla humoru a o to w tym wszystkim chodziło!
Pamiętacie jak w zeszłym roku rozpisałam się po premierze "Ślubów Panieńskich" z okazji dnia kobiet? Dzisiaj po występie się nie rozpiszę. Po lekcjach poszliśmy z zespołem na pizzę która nam nie uciekła, tzn. bardzo nam smakowała. Potem szybko do szkoły przygotować się na występ. Stres był, zawsze jest. Ale nie dałam mu za wygraną. Przedstawiliśmy wszytko tak jak należało. I chyba mogę stwierdzić, że nam wyszło, bo ludzie śmiali się do łez. Mi samej ciężko było opanować się aby nie wybuchnąć śmiechem będąc na scenie. Jednak nic z tych rzeczy się nie stało a ludzie byli zadowoleni. Gratulacje i komentarze po występie zdawały się to potwierdzać. "Moglibyście występować w telewizji, śmiałam się bardziej niż na niejednym z takich co tam pokazują. Macie talent." (Ala, szkoda że tego nie słyszałaś...) Skrzydła mi urosły i do teraz mam wyśmienity humor! A propos teatru, niedługo będzie się szykowało największe wydarzenie w mojej "aktorskiej" karierze. Pod koniec marca będziemy wystawiać Gałczyńskiego na deskach poznańskiego teatru. Nawet nie wiecie jak nie mogę się doczekać! :)
Jutro dzień kobiet więc jak na jedną z nich przystało wtrącę swoje trzy grosze. Zawsze lubimy dostawać kwiatki. Nie tylko od święta. Ale w dzień kobiet jest to naprawdę miłe. Nie muszą to być bukiety na które trzeba brać kredyt, albo i dwa. Jutro jest owy dzień, więc panowie. Kwiaciarnie nie gryzą!
A mówiąc o kwiatach, mówiłam że uwielbiam tulipany i od jakiegoś czasu róże?
Teraz zmykam, idę wybierać laptopa :D
źródło weheartit.com

























Uwielbiam dostawać kwiaty, serio :)
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
jakie piękne inspiracje!:)
OdpowiedzUsuń