Hej! Końcówka tego tygodnia jest naprawdę wspaniała! W piątek odbyła się moja impreza osiemnastkowa! Było naprawdę świetnie! Gdybym miała możliwość cofnięcia się w czasie i zmiany czegoś, to tylko zabranie ze sobą ładowarki do aparatu! W każdym pozostałym calu było wspaniale i nie wyobrażam sobie aby mogłoby być inaczej! A tak na marginesie, śmieję się jak głupia do ekranu monitora bo właśnie zorientowałam się, że zrealizowałam jeden z moich noworocznych celów! A teraz przechodzę do części w której opowiadam o niczym innym jak o osiemnastce, ale musicie mi to wybaczyć, teraz żyję tylko tym!
Jeśli chcecie przeczytać o tym jak organizowałam tę zabawę to dajcie znać, dodam wtedy osobnego posta na ten temat :)
W piątek było dużo zamieszania, tym bardziej że lekcje kończyłam o godzinie 15 a zabawa zaczynała się o 18! Po powrocie do domu okazało się że nie doszedł naszyjnik, który zamawiałam z Vinted i miałam go założyć na imprezę. Byłam na poczcie pytać się o niego ale tam też nic nie wiedzieli. Kurde. Ale nie mam czasu żeby kombinować bo trzeba się szykować! O 16:30 przyjechała Esther, nawet nie zdążyła się dobrze rozgościć bo szybko wyciągnęłam ją na miasto do sklepu z biżuterią. Sytuacja była opanowana bo bardzo ładny naszyjnik tam znalazłam więc odetchnęłam z ulgą. Potem szybko makijaż i kręcenie włosów, zeszło na to dobre pół godziny ale efekt był świetny! Koniec końców zdążyłyśmy a i niczego nie zapomniałyśmy więc było dobrze. Na miejscu był już kolega, z którym urządzałam imprezę. Sala była ustrojona świetnie! Niebieskie balony i serwetki na stołach, które współgrały z kolorem wstążek na zaproszeniach. Na początku był stres ale z czasem jak zaczęli zjeżdżać się znajomi malał, tym bardziej, że usłyszałam mnóstwo wspaniałych życzeń. Potem tradycyjnie szampan, sto lat, obiad i zabawa! DJ grał wspaniale, ludzie się bawili i nie było mowy o tym aby na parkiecie było pusto! Nie wyobrażam sobie aby to wyglądało inaczej! Było świetnie i szkoda, że minęło to tak szybko! Wszyscy bawili się znakomicie aż do białego rana, i to dosłownie bo gdy wyjeżdżałam z sali było już jasno! Czy było warto! Pewnie! I żałowałabym gdybym nie urządziła zabawy! A i mam mnóstwo zdjęć dzięki Ali, ale nie nadają się one do publikacji oprócz tego jednego :)
Teraz zmykam na festyn, wyjątkowo jutro mobilemix, a teraz życzę wam wspaniałego dnia dziecka! :)
Teraz zmykam na festyn, wyjątkowo jutro mobilemix, a teraz życzę wam wspaniałego dnia dziecka! :)
Świetny tort, mniam :3
OdpowiedzUsuńChciałabym być na takiej imprezie aż haha, bo z tego co napisałaś to była mega udana :)
mybeautifuleveryday.blogspot.com