Hej! Tak było wczoraj w nocy nad jeziorem. Miało mnie nie być ale wyszło inaczej, nie żałuję! Spotkaliśmy się przy ognisku, z gitarami, djembe i śpiewnikami. Było bardzo fajnie i z jednej strony szkoda, że musiałam się zwinąć wcześniej do domu, ale rozsądek nie pozwalał na dłuższe siedzenie przy ognisku. Ale muszę się wam pochwalić, że coraz lepiej mi idzie w grze na djembe. A i nabrałam jeszcze większej ochoty na naukę gry na gitarze, ale najpierw bym musiała mieć gitarę. Wszytko da się zrobić! :)
Teraz słucham Starego Dobrego Małżeństwa, Dżemu i... pakuję się! Jutro wyruszam w drogę o 5 rano i jestem szalenie szczęśliwa z tego powodu! Może później jeszcze tutaj zajrzę, a teraz wracam do sterty ubrań i walizki! Enjoy! :)
Ale fajnie!! :)
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com