wtorek, 12 czerwca 2012

A może jednak nie?

Piszę szybko bo za chwile mecz Polska-Rosja. Humor chyba jednak mi się poprawił :) (O matko jakie mam wahania nastrojów O_o) Chociaż było jak zwykle nudne spotkanie do bierzmowania to jak wróciłam rozmawiałam z kuzynkami przez Skypa. I wpadłam na pomysł że jeśli nie pojadę do Francji to może polecę z ciocią do Irlandii odwiedzić kuzynki w lipcu! Bym pogadała z rodzicami i może by wyszło :D No gdzieś muszę w końcu pojechać na wakacje! Poza ty chciałabym jeszcze raz zobaczyć Dublin ♥ i odwiedzić Penneys`a (Primark) Uwielbiam wracać do odległych miejsc w których kiedyś byłam, poczuć ducha czasu i pomyśleć że życie jest wspaniałe. A w dodatku objadłam się truskawkami ♥ Ja kończę idę kibicować naszym, chociaż średnio wierzę w ich wygraną! :) A wy? Macie zamiar oglądać i kibicować? Stawiam że przegramy 1:2 albo 1:3. Niech duch "Jarzębiny" będzie z wami! ^^

źródło grafika google

2 komentarze:

-> Czytam wszystkie wasze komentarze i dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! :)
-> Akceptuję WSZYTSKIE komentarze z wyjątkiem spamu.
-> Uznaję obserwowanie za obserwowanie.