wtorek, 12 czerwca 2012

Ósmy kolor tęczy... Marzenia pękają jak bańka mydlana...

Hello!
Po wczorajszym spotkaniu do bierzmowania mam dosyć, i po próbie chóru też. Takiej wściekłej jak wczoraj po próbie to chyba nikt mnie nie widział i zaczęłam wątpić w to, że marzenia się spełniają. Bo kiedy jesteś szczęśliwy nagle ktoś jednym zdaniem potrafi Ci zepsuć to co najwspanialsze: "Nie było Cię na ostatniej próbie, przechodzisz na listę rezerwową" Czyli krótko i zwięźle nie jadę spełniać swojego marzenia, bo chyba nigdy się tak nie stało, że z listy rezerwowej ktoś jechał. Zawiodłam się. Miałam ochotę krzyczeć w niebogłosy ale i tak by mnie nie wysłuchał, bo to jest właśnie życie, niesprawiedliwe.Bo kto przejmuje się cudzymi problemami. Egoizm rządzi dzisiejszym światem. To po co dawała mi nadzieję!?!?!?! Ja się pytam po co!?!?! Zawsze byłam gotowa na dodatkowe wyjazdy, chodziłam na próby przynajmniej raz w tygodniu, i przez tą sobotę Paryż pękł jak bańka mydlana. Najgorsze w tym wszystkim jest to że na moje miejsce weszła podobno jakaś dziewczyna co chodzi na chór ok 7 miesięcy (ja 6 lat) chyba nie ma na świecie sprawiedliwości. Dopiero dzisiaj sobie to uświadomiłam, wczoraj wściekłość a teraz..... Nic. Mam ochotę usiąść w kącie i się popłakać, bo co innego mi pozostało? Nadzieja? Szanse są minimalne, czyli prawie żadne.
Idę (jak gdzieś kiedyś usłyszałam) szukać ósmego koloru tęczy.
Do zobaczenia jak poprawi mi się humor.

1 komentarz:

-> Czytam wszystkie wasze komentarze i dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! :)
-> Akceptuję WSZYTSKIE komentarze z wyjątkiem spamu.
-> Uznaję obserwowanie za obserwowanie.