Pamiętacie jak kiedyś wspominałam że pokażę wam to co upolowałam w wakacje w sh, nie mogę się zabrać do robienia temu wszystkiemu zdjęć :) Za to pokażę wam wczorajsze skromne łupy :)
Sweterek -ma taki sam kolor jak na pierwszym zdjęciu, szalik -pudrowy róż (ma jaśniejszy kolor niż na zdjęciu, ładniejszy)
obydwie rzeczy są z atmosphere
A swoją drogą, dzisiaj byłam odwiedzić przyjaciółkę w szpitalu w Poznaniu (i spotkać się z Esther rzecz jasna), powoli dochodzi do zdrowia tylko brakuje jej trochę optymizmu, starałam się jej go dzisiaj jak najwięcej przekazać :) Chociażby to że będzie już leżeć w szpitalu ok 2 707 120 mniej minut! :) Wsiadając do autobusu na drogę powrotną, nie spodziewałyśmy się że podróż może potrwać 2 razy dłużej, a mianowicie, zepsuł się autobus i musiałyśmy czekać godzinę i 20 minut na następny. Przynajmniej nagadałam się z koleżanką za wszystkie czasy :)
Enjoy! :)
widze że zakupy udane ;' ] tak trzymaj ^^
OdpowiedzUsuńświetne zdobycze, szalik strasznie mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńładny kolor sweterka ;)
OdpowiedzUsuńpudrowy róż -mmm...coś dla mnie <3
OdpowiedzUsuńA to podróż xD
OdpowiedzUsuńfajny szaliczek ;D
OdpowiedzUsuńFajny sweterek. Dołączam do obserwatorów ; )
OdpowiedzUsuń