Hej! Jest jeden powód aby lubić deszcz. Czyli to co po niej następuje. Mowa tu o tęczy! Dzisiaj gdy wróciłam z warsztatów teatralnych zaczęłam nadrabiać zaległości na internecie aż nagle zawołała mnie mama i powiedziała ze mam wyciągnąć aparat i spojrzeć za okno. Moim oczom ukazała się piękna tęcza! Od razu zabrałam się do roboty i zaczęłam robić zdjęcia. Postanowiłam, że skoro i tak nie mam pomysłu co wam pokazać na blogu to czemu nie jedne z tych zdjęć? A nawet mi się podobają. Jednak zrobienie zdjęcia tęczy jest niczym w porównaniu z tym jakie wyzwanie postawiłam przed sobą. Mając przy sobie lepszy (służbowy ^^) aparat mogę pokusić się o zrobienie zdjęć piorunom. Będzie to niełatwe wyzwanie bo zdaję sobie z tego sprawę że uchwycić ułamek sekundy jak pojawia się to na niebie jest niesamowicie trudno. Druga kwestia jest taka że strach dla mnie będzie stanąć przy otwartym oknie gdy za nim będzie szalała burza. Ale wierzę, że to mi się uda. Teraz jak nigdy wyczekuję na burzę z piorunami :D
Zbliża się wyjazd. Nie mogę się doczekać!!! :) Ale ostatnio zaczęłam się martwić o parę kwestii. Dowiedziałam się, że nie mamy zbytnio żadnych konkretnych planów co będziemy robić każdego dnia. Nie przepadam za takim typem organizacji w szczególności jeśli chodzi o wyjazd na dłuższą metę. (jadę na 12 dni! - 12 dni bez blogowania! Jak ja to wytrzymam! ;_; ). Podobno na miejscu będę osoby które będą nas oprowadzać po różnych miejscach. Pozostaje mi tylko zaufać! Ale na wszelki wypadek przygotuję kilka fajnych miejsc które można zobaczyć będąc na miejscu. Marzę aby odwiedzić dwa miejsca: Genewę w Szwajcarii 186 km (zwiedzić, wbrew wszystkiemu, zwiedzanie nie musi być złe. Nie przepadam za zwiedzaniem oklepanych polskich miast typu Warszawa czy Kraków, nie przemawia to do mnie, ale jeśli chodzi o zagraniczne miasta to czemu nie? ^^) oraz przez jeden dzień wyleżeć się nad Morzem we Włoszech w okolicach Savony 242 km. Teraz poszukam kilku innych atrakcji, kto wie może jak coś podszepnę to uda się zobaczyć chociaż jedno z tych miejsc :D
A teraz idę zrobić rzeczy które wiecznie odkładam na później, do napisania już niebawem!
PS Skróciłam trochę włosy, nie jest to jakaś zauważalna różnica ale ja ją czuję i jakoś wygodniej takie włosy mi się nosi ;)
THX:)
OdpowiedzUsuńOBSERWUJE;)
Wowwww...amazing photos! Cool video! You have a great blog! I'd love if you checked out my blog, and if you like it, can we follow each other on “GFC” (Obserwatorzy), and bloglovin? I promise I’ll follow you back <3
OdpowiedzUsuńx❤x❤
"Saúde & Beleza - Health & Beauty"
rozpływam się przy tej piosence! ♥
OdpowiedzUsuńzdjęcia naprawdę ładne, życzę aby wyjazd się udał :D Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńfajne foty ;) pozdrawiam;)
OdpowiedzUsuńjeju, też marzę o uchwyceniu pioruna, ale pewnie trochę minie zanim uda mi się to zrobić :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam tą piosenkę :)
OdpowiedzUsuńKocham tęczę. *_*
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia. :)
Bardzo ładne zdjęcia! :))
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci kochana udanego wyjazdu! :))
Pozdrawiam cieplutko! ;*
Zapraszam do Spis Blog
OdpowiedzUsuńpod tym względem tez lubie deszcz ;)
OdpowiedzUsuńJa też długo nie wytrzymam bez blogowania :)
OdpowiedzUsuńUwieeelbiam widok tęczy. Od razu wywołuje uśmiech na twarzy :)
OdpowiedzUsuńŚliczne zdjęcia! *__*
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
Ładne widoki ;dd
OdpowiedzUsuńPiosenka. *.*
OdpowiedzUsuńZdjęcia świetne! ^^
uwielbiam tęczę :)
OdpowiedzUsuńPiękne są :D
OdpowiedzUsuńdawno nie widziałam tęczy ;/
dziękuję za komentarz ;) ładne zdjęcia i uwielbiam tą piosenkę
OdpowiedzUsuńPodwójna tęcza, pięknie wygląda. Niestety tęcza nie pojawia się po każdym deszczu... Zapraszam.
OdpowiedzUsuńTo prawda. Kocham tęcze <3.
OdpowiedzUsuńno tak, tęcza to jedyny plus deszczu :D
OdpowiedzUsuńPiękna, uwielbiam tęcze :)
OdpowiedzUsuńZapraszam ♥