Hej! Przetrwaliście pierwsze dni w szkole? Ja też! I jestem z tego niesamowicie zadowolona. Tym bardziej, że lekcje mijają mi niesamowicie szybko. Planu na pamięć nie znam więc byłam bardzo zaskoczona tym jak zapytałam co po tej lekcji mamy (tak było na matematyce) a koleżanka powiedziała że idziemy do domu! Mam tylko marzenie, żeby każdy dzień w szkole mijał tak szybko jak dzisiejszy i wczorajszy! Niestety bez zadań domowych się nie obyło i już mam trochę zadane, w szczególności z angielskiego. I kwestią rozszerzeń, mam 8 godzin j. angielskiego, 8 godzin matematyki i 4 godziny geografii w tygodniu. Brzmi przerażająco? Gorzej wyglądał mój plan lekcji jak spojrzałam na niego po raz pierwszy. Myślałam, że codziennie będę miała 8 lekcji do 15 a okazało się zupełnie inaczej! Od poniedziałku do środy mam od 8 do 13:25 a we czwartki od 8 do 15 a w tym ostatnie są lekcje wf więc jest całkiem nieźle. Oby tylko plan się nie zmienił bo 3 lekcje polskiego w tygodniu to największą radość jaka mogła mnie spotkać xD Dzisiaj też mieliśmy zebranie samorządu uczniowskiego i omawialiśmy parę kwestii, pierwszaki strzeżcie się! Niedługo kotowanie :D
Ostatnio nie dodawałam postów chociaż czasu miałam naprawdę dużo. Otóż zepsuł się komputer więc piszę do was ze starego sprzętu. Oddaliśmy już go do serwisu mam tylko jedną obawę. miałam tam wszystkie moje zdjęcia z podróży i nie tylko. Mam nadzieję, że nie przepadną bo wtedy nie mam pojęcia co zrobię... Z jednej strony jestem zła na siebie, że nie zdecydowałam się na zakup dysku zewnętrznego chociaż miałam okazję. Teraz wiem że zanim kupię sobie laptopa to najpierw zainwestuję właśnie w niego.
Ale koniec marudzenia!
Strasznie lubię oglądać szkolne haule zakupowe i mam do nich słabość, więc jeśli macie coś takiego w swoim asortymencie postów to zostawcie link a z pewnością zajrzę. Poniżej widzicie moje nowości do szkoły, w tym roku zaopatrzyłam się w urocze kolorowe akcesoria które z pewnością ubarwią szarą, szkolną rzeczywistość. Chociaż muszę wam się przyznać, że jestem pozytywnie nastawiona do tego roku szkolnego, i sama nie wiem dlaczego, ale oby tak pozostało jak najdłużej! Kończę już moje wywody i zapraszam do obejrzenia zdjęć, do następnego posta!
Strasznie lubię oglądać szkolne haule zakupowe i mam do nich słabość, więc jeśli macie coś takiego w swoim asortymencie postów to zostawcie link a z pewnością zajrzę. Poniżej widzicie moje nowości do szkoły, w tym roku zaopatrzyłam się w urocze kolorowe akcesoria które z pewnością ubarwią szarą, szkolną rzeczywistość. Chociaż muszę wam się przyznać, że jestem pozytywnie nastawiona do tego roku szkolnego, i sama nie wiem dlaczego, ale oby tak pozostało jak najdłużej! Kończę już moje wywody i zapraszam do obejrzenia zdjęć, do następnego posta!
Zeszyty A4, 100 kartek kupione w Biedronce za niecałe 5 zł. Kupiłam je z myślą o rozszerzeniach, czerwony w kropki - geografia, zielony - angielski (napis mówi sam za siebie :D). A Paryż, mam słabość do motywu wieży Eiffla ♥.
Lidl, duży jest od matmy, a mały z zwykły notatnik (znów wieża Eiffla, już nie muszę tłumaczyć? :D) około 4-5 zł.
Z uroczym kociakiem do języka polskiego (Biedronka 3 zł), pastelowe urzekły mnie swoimi kolorami, piękno same w sobie! Auchan, ok 1 zł.
Kolorowe karteczki/ oznaczniki (?) nie wiem jaką ma to właściwą nazwę ale jest to jeden z najlepszych wynalazków ludzkości, serio! Od gimnazjum nie wyobrażam sobie bez nich przetrwania. Zaznaczam ważne rzeczy w książkach, zeszytach. Naklejam na stronie w zeszycie tak aby część wystawała i na niej piszę co się tam znajduje, mogę zachwycać się nimi godzinami! Kiedyś dostałam jedno opakowanie, zniknęły w mgnieniu oka, potem otrzymałam jeszcze dwa jedno od koleżanki drugie od cioci. Jedno z nich zniknęło równie szybko, drugie zaczęłam "oszczędzać" gdyż nigdzie nie mogłam ich znaleźć. A tu nagle z pomocą przyszła Biedronka i chwała jej za to! 2 zł za opakowanie. Zakreślacz, nożyczki (2-3 zł) i długopisy (5 zł)- Real
I mój plan lekcji, który zapewne i tak za chwilę zmienią...

Też kupiłam te zeszyty a4 w Biedronce! Tzn jeden, ale super jest :D
OdpowiedzUsuńFajny post ^^
+ uwielbiam tą piosenkę!
mybeautifuleveryday.blogspot.com
jeej, śliczny ten zielony zeszycik! ;p
OdpowiedzUsuńBoże...8 godzin matematyki to zdecydowanie za dużo! Cieszę się, ze jakoś znosisz powrót do szkoły. Uwielbiam wszystkie gadżety do szkoły-zeszyty itp., szkoda, ze nie mam już potrzeby ich kupować...Mam nadzieje, ze z tymi gadżetami będzie Ci rzeczywiście miło! I oby do piątku:-)! Trzymaj się, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńAle fajne zeszyty *w*
OdpowiedzUsuńWow, tylko 2 zł? Idę jutro kupić ;3 Kocham to! ^^
nutellowee-love.blogspot.com | zapraszam ♥
Nie widziałam tych zeszytów w Biedrze :C szkoda...
OdpowiedzUsuńW takim razie: link do mojego haulu! - http://miasto-optymizmu.blogspot.com/2013/08/back-to-school-haul.html
Przetrwałam, jakoś, no masz racje lekcje nawet szybko mijają, choć tęsknie za wakacjami, bo nie mam niestety czasu na prowadzenie bloga ;)
OdpowiedzUsuńte zeszyty a4 z biedronki to coś wspaniałego, też nabyła, bo taka dobra cena!
OdpowiedzUsuńwritten-by-bird.blogspot.com
Ja w tym roku nie kupowałam zeszytów, bo zostało mi trochę z zeszłego, a dużo przedmiotów mi odpadło w 3 klasie :)
OdpowiedzUsuńAle te co kupiłaś są naprawdę prześliczne :D