Hej! Ostatnie dwa dni kalendarzowego lata były naprawdę wspaniałe. Wczoraj pojechałam do Esther do Poznania, spędziłyśmy ze sobą mnóstwo czasu chociaż dla nas i tak było za mało. Nadrobimy to w najbliższy piątek na Nocy Naukowców. Ale o tym za chwilę. Dzisiaj jest wspaniały dzień ponieważ swoje 26 urodziny obchodzi - Esther i moja ulubiona postać - Tom Felton. Takie nasze małe zboczenie na punkcie tej osoby, ale jakże przyjemne ^^ Kolejny fakt który umilił mi dzisiejszy dzień to pewna wiadomość. Wczoraj Esther wspomniała mi o pewnym filmie do którego scenariusz pisze J.K. Rowling, ma mieć on związek w serią o Harrym Potterze. Wstyd mi się przyznać ale na początku nie uwierzyłam. Dzisiaj zagłębiłam się w artykuły na ten temat i gdy je przeczytałam o mało nie wrzasnęłam z radości a w oczach zalśniły mi łzy. Szczęścia. Rowling pisze scenariusz filmowy do książki "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć". Chętni mogą się zagłębić w mugolski artykuł tutaj: KLIK. Powiem wam jedno, zrobię absolutnie wszytko aby z Esther być na premierze zimą 2014 roku. I nic mi w tym nie może przeszkodzić. NIC.
Wczoraj z rana wyjechałam autobusem do Poznania na spotkanie z Esther. Najpierw wybrałyśmy się do Browaru po kilka rzeczy (sweet focia w kapeluszach w H&M ♥) , potem weszłyśmy do obowiązkowego punktu wyprawy do Poznania czyli na spaghetti do baru Piccolo ♥. Potem szłyśmy ulicą Półwiejską (dobrze pamiętam? xD) i zobaczyłyśmy, że likwidują pewien sklep. Dałyśmy się ponieść naszej ciekawości i weszłyśmy. W tym momencie moja silna wola została mocno naruszona, był to sklep indyjski LOKAAH. Podobało mi się mnóstwo rzeczy jednak wyszłam tylko z bransoletką i torbą ekologiczną, czyli całkiem dobrze wyszłam na tym ja i mój portfel. Potem przeszłyśmy się spacerkiem na Stary Rynek i kilka innych miejsc (nie znam dobrze Poznania więc wam nie powiem :p) Esther, pamiętasz to?: teraz my, będziemy rządzić Narnią! xD i pojechałyśmy do IKEI. Powiem tylko tyle, kocham ten sklep. I Esther też, zdjęcia których tu nie pokażę mówią same za siebie, i te westchnienia: mogłabym tu zamieszkać...
Rozpisałam się niezmiernie więc kończę i zostawiam kilka zdjęć, do następnego! :)
Rozpisałam się niezmiernie więc kończę i zostawiam kilka zdjęć, do następnego! :)
Super zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńfajne zdjęcia, wstyd się przyznać nigdy nie byłam w Ikei ;)
OdpowiedzUsuńNigdy nie byłam w Poznaniu, a szkoda..Ale pewnie to się zmieni, mam nadzieję! ;)
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
Filmik mnie wzruszył! jednak Harry zawsze bedzie mial miejsce w moim sercu :)
OdpowiedzUsuńW moim sercu również :)
UsuńKoniecznie będę musiała przeczytać o tym filmie. Nie miałam pojęcia o tym.
OdpowiedzUsuńpoza tym to nigdy nie byłam Poznaniu,ale po zdjęciach wniosuję,że to ładne miasto.
Śliczne zdjęcia ;3
OdpowiedzUsuńhttp://pamietnik-internautki.blogspot.nl/
też z pewnością wybiorę się na ten film
OdpowiedzUsuń