niedziela, 22 września 2013

Sposób na sobotę czyli wyprawa na Poznań


Hej! Ostatnie dwa dni kalendarzowego lata były naprawdę wspaniałe. Wczoraj pojechałam do Esther do Poznania, spędziłyśmy ze sobą mnóstwo czasu chociaż dla nas i tak było za mało. Nadrobimy to w najbliższy piątek na Nocy Naukowców. Ale o tym za chwilę. Dzisiaj jest wspaniały dzień ponieważ swoje 26 urodziny obchodzi - Esther i moja ulubiona postać - Tom Felton. Takie nasze małe zboczenie na punkcie tej osoby, ale jakże przyjemne ^^ Kolejny fakt który umilił mi dzisiejszy dzień to pewna wiadomość. Wczoraj Esther wspomniała mi o pewnym filmie do którego scenariusz pisze J.K. Rowling, ma mieć on związek w serią o Harrym Potterze. Wstyd mi się przyznać ale na początku nie uwierzyłam. Dzisiaj zagłębiłam się w artykuły na ten temat i gdy je przeczytałam o mało nie wrzasnęłam z radości a w oczach zalśniły mi łzy. Szczęścia. Rowling pisze scenariusz filmowy do książki "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć". Chętni mogą się zagłębić w mugolski artykuł tutaj: KLIK. Powiem wam jedno, zrobię absolutnie wszytko aby z Esther być na premierze zimą 2014 roku. I nic mi w tym nie może przeszkodzić. NIC. 

Wczoraj z rana wyjechałam autobusem do  Poznania na spotkanie z Esther. Najpierw wybrałyśmy się do Browaru po kilka rzeczy (sweet focia w kapeluszach w H&M ♥) , potem weszłyśmy do obowiązkowego punktu wyprawy do Poznania czyli na spaghetti do baru Piccolo ♥. Potem szłyśmy ulicą Półwiejską (dobrze pamiętam? xD) i zobaczyłyśmy, że likwidują pewien sklep. Dałyśmy się ponieść naszej ciekawości i weszłyśmy. W tym momencie moja silna wola została mocno naruszona, był to sklep indyjski LOKAAH. Podobało mi się mnóstwo rzeczy jednak wyszłam tylko z bransoletką i torbą ekologiczną, czyli całkiem dobrze wyszłam na tym ja i mój portfel. Potem przeszłyśmy się spacerkiem na Stary Rynek i kilka innych miejsc (nie znam dobrze Poznania więc wam nie powiem :p) Esther, pamiętasz to?: teraz my, będziemy rządzić Narnią! xD i pojechałyśmy do IKEI. Powiem tylko tyle, kocham ten sklep. I Esther też, zdjęcia których tu nie pokażę mówią same za siebie, i te westchnienia: mogłabym tu zamieszkać...

Rozpisałam się niezmiernie więc kończę i zostawiam kilka zdjęć, do następnego! :)

8 komentarzy:

  1. fajne zdjęcia, wstyd się przyznać nigdy nie byłam w Ikei ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie byłam w Poznaniu, a szkoda..Ale pewnie to się zmieni, mam nadzieję! ;)
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Filmik mnie wzruszył! jednak Harry zawsze bedzie mial miejsce w moim sercu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Koniecznie będę musiała przeczytać o tym filmie. Nie miałam pojęcia o tym.
    poza tym to nigdy nie byłam Poznaniu,ale po zdjęciach wniosuję,że to ładne miasto.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne zdjęcia ;3

    http://pamietnik-internautki.blogspot.nl/

    OdpowiedzUsuń
  6. też z pewnością wybiorę się na ten film

    OdpowiedzUsuń

-> Czytam wszystkie wasze komentarze i dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! :)
-> Akceptuję WSZYTSKIE komentarze z wyjątkiem spamu.
-> Uznaję obserwowanie za obserwowanie.