Hej! Co u was słychać? U mnie po staremu, nauka i... nauka. Zmieniłam nieco wygląd bloga, jest lepiej? Ostatnio zastanawiałam się nad sensem blogowania. A to za sprawą Kominka. Zaczęłam się zastanawiać jaki mam cel w prowadzeniu bloga. Taka rozkmina na ten tydzień. Stwierdziłam, że must read do końca tego roku jest książka "Bloger" Tomasza Tomczyka. Potrzebuję czegoś co sprawi, że to co do was pisze będzie miało to "coś". Bo nie oszukujmy się. Prowadzę bloga prawie dwa lata, inne blogi po tym czasie mają statystki znacznie przewyższające moje. Nie mam pojęcia dlaczego tak jest. Nie chcę spamować na blogach innych osób z komentarzami "wpadnij do mnie!" i zostawiając mnóstwo linków do mojego bloga bo to na tym nie polega. Zadacie pewnie pytanie, dlaczego zatem pod oknem za pomocą którego dodajecie komentarze jest coś takiego jak "uznaję obserwowanie za obserwowanie". Szanuję każdego czytelnika mojego bloga i cieszę się gdy jest was coraz więcej i chcę wam się za to w jakiś sposób odwdzięczyć. Ale, więcej zapewne napiszę jak przeczytam książkę Kominka, ale najpierw muszę w nią zainwestować.
Dzisiaj postanowiłam pokazać wam kolejną część z mojej wyprawy do Francji podczas minionych wakacji. Tego dnia wybraliśmy się na forty i pod wodospad, który ochrzciliśmy nazwą: "Promygara". Wędrówka była długa i z gwałtowną zmianą pogody! nauczyłam się jednego, nigdy nie ufaj górom jeśli chodzi o pogodę. Na początku było gorąco, wręcz upalnie (patrz zdjęcie pierwsze). Wyszłam z autobusu z bluzą i kurtką przeciwdeszczową w ręku. Ale pomyślałam, po co będę to ze sobą nosić, więc się cofnęłam i zostawiłam to na moim siedzeniu. Czego później żałowałam. W jednym momencie zrobiło się zimno i zaczęło podać. Wszytko ok gdyby nie to ze miałam na sobie tylko szorty i t-shirt. W kolejnych dniach zawsze miałam przy sobie coś do narzucenia, ale już się nie przydało. Swoją drogą, będąc w górach warto wziąć ze sobą zarówno top jak i gruba bluzę i legginsy. W ciągu dnia rozpływacie się w upałach a wieczorem gdy siedzicie większą grupą na zewnątrz przydaje się gruba bluza. A do spania lepsze są legginsy. W nocy jest naprawdę zimno! Owszem wiedziałam o gwałtownych zmianach pogody i walizka była przygotowania ale pod wpływem emocji na miejscu o tym zapomniałam.... Przynajmniej jak wybiorę się w góry następnym razem będę już wiedziała czego się spodziewać i nic mnie nie zaskoczy, chyba... :D Ale wracając do tematu, dzielnie wytrzymałam ten wybryk pogody i nie popsuło to mojego dnia, było naprawdę fajnie! Po fortach, które były naprawdę rozbudowane poszliśmy nad wodospad, był naprawdę ogromy, zdjęcia nie są w stanie oddać jego rozmiaru! A i pod nim było bardzo zimno, wiatr zdmuchiwał lodowatą wodę spadającą z prosto z gór. Zrobiłam kilka zdjęć i wracaliśmy... Potem pojechaliśmy do pewnej miejscowości, ale o tym... innym razem :)
Miłego wieczoru! :)



Słyszałam o tej książce, chyba sama chętnie bym ją przeczytała! Też zastanawiam się nad tym, jak to jest z tymi statystykami blogowymi, że jeden pisze od roku i ma na koncie 20000 wyświetleń, a ktoś inny tylko 8 tys. Czy to tylko kwestia chwytliwego tytułu, adresu albo tego, że piszesz o czymś takim, że gdy pisze się o czymś w blogu, to temat wyskakuje przy wpisaniu w Google? Czy zawsze blog musi w sobie mieć "to coś"? Nie wiem...Wiem jedno, fenomenalne zdjęcia, zazdroszczę wyprawy, przez te zdjęcia poczułam chęć znalezienia się w tym miejscu!
OdpowiedzUsuńdziewczyna,która wypowiadała się powyżej boryka się z takim samym pytaniem co ja! nie mam zielonego pojęcia od czego zależy ta cała "popularność" blogowa i jak niektórzy potrafią się wybić? ale cóż,najważniejsze jest to by się nie poddawać i nie dążyć po trupach do popularności,a po prostu być tu całym sobą (oczywiście,nie mam na myśli AŻ za prywatnych spraw) i czytelnikom dawać siebie,wtedy i oni będą dawać Tobie wiele szczęścia,ja wychodzę z takiego założenia. a co do bloga,to bardzo mi się podoba i od razu daje do obserwowanych :*
UsuńDziękuję za miłe słowa! :)
UsuńU mnie też nauka i nauka ;__; eh :c
OdpowiedzUsuńcudne zdjęcia *-*
Zapraszam do mnie ♥ *klik*
No ładny wygląd ^^
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
świetny wpis! :)
OdpowiedzUsuńmam takie samo odczucie,że inne blogi mają więcej komentarzy, odwiedzin niż ja. Może ta lekturka byłaby też dobra dla mnie?
OdpowiedzUsuńNajbardziej ze zdjęć spodobał mi się wodospad.
Zawsze marzyłam o tym, żeby zobaczyć wodospad...;)
OdpowiedzUsuńŚwietne widoki:)
OdpowiedzUsuńtrzeba promować bloga i zaczynać od komentarzy u innych, mało kto przypadkiem zajrzy do Ciebie. ja jestem w trakcie czytania najnowszej książki Kominka i myślę, że potrafi ukierunkować, aczkolwiek dużo jest wskazówek dotyczących typowego zarabiania, mam wrażenie, że u mnie na to trochę za wcześnie, ale trzeba marzyć ; ) obserwuję i życzę sukcesów! dzięki również za wizytę u mnie ; )
OdpowiedzUsuńSłyszałam o tym, że druga książka jest głównie o zarabianiu na blogu. Mnie jednak bardziej interesuje jego pierwsza książka bo jak na razie zarabiać na blogu, nie zarabiam i wątpię aby to się zmieniło w najbliższej przyszłości ;)
UsuńHej, piszesz, że zastanawiasz się nad sensem blogowania. Ja np. piszę bloga, bo to sprawia mi przyjemność, piszę o czymś co mnie interesuje, co jest wręcz moją pasją. To też takie oderwanie się od rzeczywistości.
OdpowiedzUsuńObserwuję i liczę na obserwowanie. Na moim blogu również mały konkurs --> stylowoizdrowo.blogspot.com
Również prowadzę dlatego bloga, bo lubię to robić. Jednak mam wrażenie, że blog jest taki nijaki, tylko lifestyle i stosunkowo długie posty które nie zawsze interesują czytelników. A chciałabym pisać też dla nich, a nie tylko opisywać moje dni czy podróże. Nie chcę za dużo wprowadzać MNIE. Fakt to jest moje miejsce w sieci, ale blogując chcę wam też coś dać stąd moje przemyślenia pod tym względem. ;)
UsuńPodoba mi się ;dd
OdpowiedzUsuńNie stetystyki są ważne, ale to grono osób(choćby nawet i najmniejsze), które odwiedza nas mimo wszystko.
OdpowiedzUsuńjaki piękny wodospad :)
OdpowiedzUsuńfajne zdjecia
OdpowiedzUsuńsuper fotki ;)
OdpowiedzUsuń