Hej! Żyję i mam się całkiem dobrze! Melduję się na miejscu i w przeciągu najbliższych niecałych 2 tygodni nie planuję dalszych wojaży. Dopiero 16, ale o tym zdążycie się naczytać, przez te dwa tygodnie! No dobra, zatem gdzie do jasnej choinki byłam, że mnie nie było? W Gorzowie! Tradycją się stało, że co roku wybieram się do tego miasta do babci. Nie wiedziałam kiedy konkretnie tam pojadę, jedyne co było pewne, to fakt iż będzie to termin po 19 lipca. Wyszło tak, że gdy już ogarnęłam się po osiemnastce weszłam na chwilę na komputer i po telefonie cioci, która mówiła, że nie mam sama siedzieć w domu tylko przyjeżdżać, spakowałam się z prędkością światła i biegłam na autobus. Tam z kolei miałam dostęp do internetu ale nie dałam rady pisać notek. Generalnie mało czasu spędzałam na komputerze a i telefon często zostawał na dnie torby albo w pokoju i cały dzień przeleżał na komodzie. Przez ten czas dwóch tygodni rozmawiałam z babcią, z ciocią chodziłam na basen i na zakupy, z młodszą kuzynką urządzałyśmy maratony "Świnki Peppy" a wieczorem gdy miałam trochę czasu dla siebie czytałam książkę a potem ćwiczyłam z Mel B i Tiffany. Nie obyło się również bez wojaży! Plażingowanie nad jeziorem oczywiście było, choć śladów w postaci opalenizny nie zostawiło... Korzystając z uroków pracy cioci jeździłam z nią do okolicznych miejscowości i gdy ona załatwiała sprawy służbowe ja chodziłam i zwiedzałam! I ponownie byłam w Słubicach i Frankfurcie, to już jest mój stały punkt wakacyjnych wojaży! Wróciłam w niedzielę po wystaniu w dwóch korkach na drodze po przejściu nawałnicy! Mieliśmy szczęście, że ominęły nas takie atrakcje drogowe...
Rozpisałam się strasznie, jednak mam nadzieję, że nie pouciekaliście sprzed ekranów! Lipiec pod względem muzycznym był naprawdę bogaty, miałam niemały problem przy wyborze tego, co umieszczę na górze posta. Piosenka, która się tam znajduje jest czymś z czym nigdy wcześniej nie miałam do czynienia i jak na razie nie przypuszczam aby moje muzyczne horyzonty rozszerzyły się to takiego stopnia. No dobra, zatem skąd to się u Ciebie wzięło? Stąd, że na obozie przetrwania (o którym pisałam w poprzednim poście) koleżanka słuchała K-pop'u. Ta piosenka spodobała mi się niesamowicie i słuchałam jej bardzo często. Jednak w związku z tym iż teledysk nie trafia w moje gusta (jeśli nigdy nie mieliście styczności z k-pop'em -tak jak ja- to możecie być zdziwieni ;)) wrzucam wam film pokazujący układ do piosenki. Sama bym chciała tak tańczyć jak oni ;) Warto obejrzeć chociażby po to, żeby zobaczyć układ. Jeszcze wspomnę, że podobnie jak piosenka tego koreańskiego zespołu męczony był soundtrack z filmu "Mamma Mia". Z kolei Abba to zespół tego miesiąca a ich piosenki są idealne do sprzątania (przetestowałam).
Tymczasem ja idę spać,jutro dzisiaj dzień drugi warsztatów teatralnych. Jak przeczytacie tego posta to zapewne będzie już ranek więc życzę wam...
...miłego dnia! :)
Tymczasem ja idę spać,
...miłego dnia! :)
nocka u Ali: Perła i Niespodzianka * obóz naukowy (i przetrwania w jednym) * 18 Agaty!
#jem arbuzy #plażing * wakacyjny niezbędnik * wypady nad jezioro (deszcz chyba nas polubił)
kamienice w Gorzowie * Słubice * Lusia - jedna z najpiękniejszych kotek
#jem arbuzy #plażing * wakacyjny niezbędnik * wypady nad jezioro (deszcz chyba nas polubił)
kamienice w Gorzowie * Słubice * Lusia - jedna z najpiękniejszych kotek

fajny mix:)
OdpowiedzUsuńŚwietny mix, najbardziej podoba mi się to zdjęcie arbuza *__*
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
uwielbiam wypady nad jezioro ;))
OdpowiedzUsuńno to to byl spontaniczny wyjazd :p jak jestem w polsce do gorzowa mam okolo 1/ godzinki :)
OdpowiedzUsuńzapraszam juka-juku.blogspot.com