Hello September! Tak oto przy brzmieniu marsza żałobnego witamy wrzesień. (Nie chodzi tu o piosenkę powyżej, tę słucham namiętnie ostatnimi czasy). Nie okłamujmy się, większość z nas chciałby aby wakacje potrwały trochę dłużej. Wakacje spędziłam bardzo fajnie ale troszkę im brakowało do tych najlepszych w życiu. Brakowało mi takich dni w których mogłam się bez przeszkód wynudzić i wylenić, lenistwo oczywiście było ale mocno ograniczone dlatego zabrakło mi takich właśnie kilku dni. Ale narzekać nie będę bo mimo wszytko odpoczęłam i bawiłam się wspaniale.
Nie będę ich całych jakoś szczególnie podsumowywać bo nie mam na to dużej ilości weny. Nawet na jakiegoś bardziej wartościowego posta z większą ilością tekstu nie wystarcza. Zatem zostawiam was z mixem zdjęć z telefonu - oczywiście oszałamiającej jakości - i trzymajcie się podczas pierwszego dnia szkoły! (o zgrozo...)
ochłoda w basenie podczas upałów * wieczorne wypady nad jezioro * Alpy! codzienny widok z okna :)
woda jak kryształ i te widoki! * leżing smażing w górach? Czemu nie! * najlepszy croissant ever!
przed naszym miejscem zamieszkania * potterowy korytarz * wieczór wspomnień (wspólne oglądanie zdjęć z wyjazdu)

nooo, przydałby sie jeszcze z miesiąc wakacji :)
OdpowiedzUsuńlubię takie mixy ;)
OdpowiedzUsuńTak patrzę na te zdjęcia i znowu chcę wakacje ;c
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com