piątek, 25 kwietnia 2014

Inspiracyjny piątek czyli geometryczne wzory


Hej! Właśnie się zorientowałam, że nie pisałam o tym co u mnie słychać. A działo się dużo! Postaram się to opisać jak najkrócej, pisze postaram, bo wiecie jak u mnie wygląda jak się rozpiszę. Święta spędziłam prawie tradycyjnie. Piszę prawie gdyż w niedzielę po wspólnym świętowaniu z rodziną, pojechałam do domu się przebrać. A o 16 byłam już stawiona na osiemnastkę kolegi! Podobało mi się bardzo, choć na początku nie byłam do niej przekonana. Jednak koniec końcem było naprawdę świetnie, tylko krótko, bo do 2. A, i nikt nie przypomniał sobie, że po północy był już lany poniedziałek. Nie wiem jak by się to skończyło... W poniedziałek pojechaliśmy do Gorzowa spotkać się z rodziną. Przy okazji porozmawialiśmy przez skajpaja z rodziną z Białorusi. A ja dużo ziewałam, wszak się nie wyspałam dobrze. We wtorek nic specjalnego się nie działo, oprócz tego, że napadłam na Rossmana i w związku z promocją zrobiłam kosmetyczne zapasy. W środę nastąpił brutalny powrót do szarej rzeczywistości. Mieliśmy pisać kartkówkę z angielskiego, którą przenieśliśmy na poniedziałek, "panie profesorze, tak zaraz po świętach?". Potem miały nadejść dwie lekcje matematyki, ale czekamy i nauczycielki nie ma. Zatem zjednoczyliśmy się i schowaliśmy się za ścianą w całe 20 osób (wiecie, jeszcze by nas ktoś zauważył i zastępstwo załatwił, co to to nie!) i odliczaliśmy aż minie zbawienne 15 min. Minęło! Więc jednogłośnie stwierdziliśmy, że idziemy. Najpierw na lody a potem nad jezioro pograć w... mafię! Całą klasą, a podobno nie jesteśmy zgrani! (Hę? Misia?) I tak oto równo tydzień przed 18 urodzinami zaliczyłam pierwsze prawdziwe wagary. Doświadczenie całkiem fajne, ale nie żebym była jakimś zwolennikiem wagarów czy coś, wszystko w granicach rozsądku :D. Potem tradycyjnie zajęcia teatralne. W czwartek nie było nic szczególnego oprócz tego, że na wf torturowaliśmy się okrążając 10 razy orlika. Żaden maratończyk ze mnie nie będzie. Po tym jak dowlokłam się do domu pojechaliśmy do dziadków, tam spędziłam większość popołudnia ucząc się na świeżym powietrzu, sprawdzian z romantyzmu to nie przelewki. Dzisiaj byłam w szkole wyjątkowo wcześnie, robiliśmy próby przed występem na zakończenie szkoły przez maturzystów. I zaśpiewaliśmy sto lat Zosi! Potem trzeba było iść na lekcje, na polski, na sprawdzian. Jaka była radość gdy okazało się, że nie ma nauczycielki! Wprawdzie mieliśmy zastępstwo z dyrektorem i kartkówkę, ale z dwojga złego lepsza matma! Potem znów próby i pożegnanie maturzystów. Wystąpiliśmy, podziękowaliśmy naszym dwóm "najjaśniejszym gwiazdom" (jedna z nich się popłakała). A potem wykończona wróciłam do domu. I mimo wspaniałej pogody za oknem poszłam spać, bo choć nie miałam lekcji to dzień był bardzo wykańczający.

Ale grunt, że piątek i znowu będzie można się trochę przez ten weekend polenić. Ale najpierw wstawię inspiracje! Dzisiaj tematem przewodnim będą geometryczne wzory we wnętrzach. Niektóre z nich odpowiednio wykorzystane wydłużą czy też poszerzą ściany, korytarzem wąskie przejścia. Z kolei dodatki ze wzorem geometrycznym nadadzą wspaniałego charakteru całemu pomieszczeniu. Dodadzą jednocześnie trochę nowoczesności. Mnie osobiście najbardziej podobają się wzory czarno białe, co nie zmienia faktu iż inne kolory nie prezentują się równie fajnie! Dodam jeszcze na koniec że moje serce skradła ta poduszka (a raczej poszewka na poduszkę).

Teraz kończę, jeszcze tylko obrobię zdjęcia na stronę i już można iść spać.
Dobranoc! :)



weheartit.com

2 komentarze:

  1. To fajnie, że 18 się udała :)
    Super inspiracje ^^
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na pożegnanie klas trzecich musiałam odczytać przemówienie, mega się stresowałam ale wszyscy byli wzruszeni i zachwyceni szczególnie że dopiero co balowałam z nimi na studniówce a tu już się żegnamy. Ciekawe inspiracje też preferuję czerń i biel ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

-> Czytam wszystkie wasze komentarze i dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! :)
-> Akceptuję WSZYTSKIE komentarze z wyjątkiem spamu.
-> Uznaję obserwowanie za obserwowanie.