Hej! Wróciłam z turnieju. Cała, w jednym kawałku. Bez skrzynki rozbitych pomidorów na głowie. Czyli jakby nie patrząc było całkiem dobrze! A teraz na serio! Bardzo mi się podobało, choć denerwowałam się jak mi coś nie wychodziło. Końcem końców nie zajęliśmy ostatniego miejsca więc było dobrze. Najlepiej grało mi się w drugim meczu, pewnie dlatego, że najlepiej mi wtedy cokolwiek wychodziło! (Co nie zmienia faktu, że i tak "nakrzyczę" na pewnego pana P przy najbliższej okazji!). Było to bardzo fajne doświadczenie i gdyby nie moje beztalencie to może i zapisałabym się do SKS. Ale do tego mi daleko więc jak na razie rezygnuję!
Dzisiaj też był drugi dzień rekolekcji, było bardzo fajnie - mamy świetnego rekolekcjonistę! :)
Ale, jest prima aprilis. Oprócz dnia, w którym żarty sypią się koszami to oznacza również podsumowanie miesiąca. Marzec minął spokojnie, bez żadnych szalonych atrakcji. Zakochałam się w piosence powyżej, tym bardziej, że bardzo lubię oryginały obydwu utworów. W owym miesiącu rozpoczęłam realizację jednego z fajniejszych postanowień noworocznych z czego niesamowicie się cieszę! W marcu podniosłam się z "kryzysu blogowego" i "celebrowałam" na swój sposób Dzień Św. Patryka. Występowałam na zamku i pierwszy raz w tym roku spotkałam się z Esther! Na kwiecień mam bardzo ambitny plan co do umieszczania postów codziennie, aby... zapamiętać ostatni miesiąc mojego "dzieciństwa"! Gdyż 30 kwietna zbliża się nieubłaganie jak i magiczna liczba 18. Lecz nie dramatyzuję, bo i po co? :)
Miłego wieczoru wam życzę!
Do jutra! :)
Miłego wieczoru wam życzę!
Do jutra! :)
konkurs piosenki (kompromitacja mojego życia) * różyczka z okazji 8 marca * nocny spacer po meczu z koleżanką
rysunek techniczny na mariańskich schodach * Irlandia! * ponownie nocne randki z historią
20 km rowerem - lubię to! * teatralny Poznań! * Koncert Mezo w King Crossie

Super podsumowanko ^^
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
jeżeli coś przestaje wychodzić Tobie na boisku, po prostu tracisz wiarę w siebie i w to, że potrafisz dobrze odbić! ;) w drugim meczu grało się Tobie najlepiej, bo przeciwna drużyna się na ciebie 'uwzięła', ale i tak sobie z tym poradziłaś :) byłaś niesamowita, grasz nieźle, a na Turnieju tylko to potwierdziłaś :) gratuluję tego sukcesu! może niewielki, ale warto go dostrzec ;) leniwiec pisze z łóżka, bo nie raczył się pojawić w szkole :P
OdpowiedzUsuń