Hej! Jak obiecałam, jestem z nowym postem! Dzisiaj w przeciwieństwie co działo się ostatnio miałam nadzwyczaj szczęśliwy dzień, dostałam dwie piątki, z angielskiego i religii (ksiądz stwierdził, że skoro jest wrzesień, a numeru 17 nie ma, to zapytajmy numer 9, czyli oczywiście mnie, co skwitowałam dostanym WIEDZIAŁAM!) Ale źle nie było bo w efekcie dostałam 5, na spontana, a co! Jak szaleć to szaleć! Ale nigdy nie spodziewałam się że z projektu z angielskiego o Irlandii dostanę 5. Chciałoby się utrzymać taki poziom do końca! ^^ (A mówiąc o ostatnich dniach to m.in. uderzyłam się w róg od bagażnika i rozcięłam sobie czoło, ale żyję i mam się dobrze!). Dzisiaj też odwiedziłam kuzynkę bo obiecywałam jej to od dawna, miałam dzisiaj więcej czasu więc stwierdziłam, że jak nie dzisiaj to dopiero w przyszłym tygodniu (na weekend mam już plany ♥). Ale nieskładny ten tekst. Wracam do tematu posta.
Pierwszy dzień spędziłam w autobusie, ale nie do końca. Dotarliśmy do Norymbergii na kolację, a po niej wybraliśmy się na spacer na historyczne miejsce związane z moim starym kumplem Hitlerem (zakończyłam znajomość tym panem razem z ostatnim napisanym sprawdzianie z historii). Był to teren zjazdów NSDAP w latach 1933-1938. Nie zobaczyliśmy wszystkiego ponieważ nie było czasu ale część udało nam się obejrzeć. Szliśmy przez Große Straße (40 merów szerokości! miała być to główna oś zjazdów) jednak głównym celem było zobaczenie Zeppelinfeld czyli trybuny o szerokości 360 metrów z której przemawiał Hitler do swoich zwolenników. Sam kompleks jest naprawdę duży a surowość budowli podkreślała charakter tego miejsca, czuło się to coś gdy spędziło się tam chwilę... Potem wróciliśmy na miejsce gdzie nocowaliśmy, żeby przygotować się na drogę następnego dnia podczas której znaleźliśmy się w 4 krajach w ciągu 24 godzin (szkoda że tylko przejazdem...) - Niemcy, Austria, Włochy (jak się później dowiedziałam mijaliśmy Turyn, Mediolan i Weronę! NIE WIERZĘ ;_;) i Francja. Spędziliśmy wtedy również kilka godzin w korkach na terenie Austrii i Włoch przy dźwiękach włoskiej muzyki. Szkoda, że nie mogliśmy zostać we Włoszech, ale przyszły rok mi to wynagrodzi ♥.
Kończę moje wywody i zostawiam was ze zdjęciami, postanowiłam dodać je czarno białe, ot moja zachcianka ^^ Do następnego! :)
Mam do was pytanie, jakiej firmy laptopy/notebooki polecacie? Poszukuję sprzętu, który nie zepsuje się zaraz po kupieniu ale takiego który posłuży mi przez kilka lat, i żeby cena nie zwalała z nóg.
Mogę na was liczyć? :)
ooooho dobrze, że zakończyłaś tę niebezpieczną znajomość! :-D
OdpowiedzUsuńJa jestem zadowolona z laptoka Lenovo poprzednik również był tej firmy i wciąż działa więc chyba dobry :) poprzedni ma aktualnie 6 lat :)
OdpowiedzUsuńBuziaki
xo xo xo xo xo xo
Dziękuję za pomoc! :)
UsuńSłyszałam kilka dobrych opinii o tej firmie i zastanawiam się właśnie nad nią, jeszcze raz dzięki! :)
mi też wpadło już kilka w miarę dobrych ocen ;) Mnie by trochę przerażało to miejsce gdzie stał i przemawiał Hitler ;p
OdpowiedzUsuńDziękuję za komentarz na moim blogu ;)
Chciałabym kiedyś pojechać do Werony. *_*
OdpowiedzUsuńHitler to mój ziom. :D
Ja we Włoszech jestem co roku, jak nie dwa razy w ciągu roku i powoli zaczynam mieć ich dość, haha. :)
OdpowiedzUsuńAle Ci zazdroszczę! Uwielbiam Włochy chociaż byłam tak tylko raz i to kilka lat temu! :)
Usuńświetne zdjęcia-klimatyczne!
OdpowiedzUsuńrównież obserwuję + świetny blog !!! na prawdę :)
OdpowiedzUsuńrównież obserwuję + świetny blog !!! na prawdę :)
OdpowiedzUsuńa ja narazie siedze w domu chora i nie moge zgarniać dobrych ocen :<
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie ;)
zazdroszczę:o
OdpowiedzUsuńzazdroszczę :c
OdpowiedzUsuńŚliczne zdjęcia ^^
O to gratuluję ocen! :)
OdpowiedzUsuńSuper zdjęcia i post ^^
mybeautifuleveryday.blogspot.com
Ja z angielskiego mam słabe oceny, ale wina gramatyki, mówię idealnie haha :P
OdpowiedzUsuńObserwujemy? :)
Ciekawe zdjęcia, oczywiście gratuluje ocen!;)
OdpowiedzUsuńJakże ja Ci zazdroszczę, kurcze ja ciągle siedze w Polsce niestety ;/
OdpowiedzUsuńJa z angielskiego jestem dobra, ale że ciągle się kłócę to oceny mam nie za dobre ;p
Pozdrawiam
to ciekawy wyjazd miałaś :) ten czas spędzony w korkach mogli wam wynagrodzić jakoś hehe, a co do laptopów to znam osoby co chwalą firmę Asus :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSuper fotki ;d
OdpowiedzUsuń