Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filmy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filmy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 listopada 2014

Chciałabym czyli zimowa lista marzeń

Hej! To znowu ja! Jest środek nocy więc idealna pora żeby dodać coś nowego. Po czasie poezji trzeba było wrócić do rzeczywistości. A to z kolei oznacza, że powrócił temat matur (o, przepraszam, on nigdy nie znika, teraz się nasilił) i studniówki. A właśnie te dwa tematy są tymi, w których każdy przykładny maturzysta powinien być zorientowany. Mnie oba zaczynają przerażać, nie o tyle matura (to w swoim czasie) co studniówka. Niedawno zorientowaliśmy się jak mało czasu zostało, a ile jeszcze trzeba zrobić. Niedługo na samo słowo będzie mi się robiło niedobrze a przed samą studniówką, jak na jednego z organizatorów przystało, zemdleję i będę wnoszona polonezem na salę (wszak studniówka). Liczę na to, że źle nie będzie, proces organizacyjny przeżyję, tak jak i samą imprezę, a potem wrócę nad ranem zadowolona. Trzymajcie kciuki. A propo imprez, po stresującym tygodniu czas na odreagowanie, kolejna osiemnastka już o 18, I can't wait!

Jednak odchodząc od tematyki typowego maturzysty przyszedł czas na coś luźnego. Z moich założeń wynikało, iż wraz z rozpoczęciem nowej pory roku będą pojawiały się nowe listy "chciejek". Jednak jak na typową mnie przystało, zagapiłam się i o tej jesiennej kompletnie zapomniałam. Postanowiłam więc, że dzisiaj będzie zimowa (choć zima zaczyna się za miesiąc). A jeśli nazbierają się rzeczy "must have" to przecież nic nie stanie mi na przeszkodzie aby zrobić drugą. Tym bardziej, że mam nowy program graficzny w zasięgu ręki, i cieszę się z niego jak dziecko. 

Z realizacją poprzedniej listy poszło mi całkiem nieźle. Czarna torebka jest, maltretowana przeze mnie bardzo często. W kwestii olejku nuxe, tak jak pisałam w czerwcu, była to typowa zachciewajka i spokojnie obyłam się bez. Książki, podobnie jak z olejkiem, choć nadal mam na nie ochotę... Trapery - były, gotowe na wyruszenie na obóz wędrowny, jednak sytuacja była taka, że nie pojechałam, więc postanowiłam, że zwrócę je do sklepu. Sandały, tutaj również obyłam się bez, te co miałam w zupełności mi wystarczyły. Natomiast plecak, strój kąpielowy i kapelusz to rzeczy, które były priorytetami i w minione wakacje nieustannie mi towarzyszyły a teraz czekają na kolejne dalekie wojaże!




1. Marzy mi się czerwona rozkloszowana sukienka, ta jest z H&M. Tak się złożyło, że miałam okazję ją przymierzyć, krój jest cudowny, podobnie jak kolor, to jak się układa. Jedną rzeczą która mi się nie podoba, to materiał. Szukam więc dalej...

2. Notes. Prosty, o wymiarach A5 lub mniejszy. Od września potrzebuję takiego ogarniacza spraw. Zaczynając od kotowania, poprzez studniówkę, maturę a na blogu kończąc. Miejsce w notatkach w kalendarzu już dawno się skończyło, a są rzeczy które trzeba zapisać, a najlepiej żeby znajdowały się w jednym miejscu i były zawsze pod ręką.

3. Książki. "Zostań, jeśli kochasz". Po obejrzeniu filmu chcę koniecznie przeczytać książkę na podstawie której został stworzony. Podobał mi się niesamowicie, a jego 70% przepłakałam. "Lekko Stronniczy Jeszcze więcej". Uwielbiam każdy ich odcinek, i ni chce mi się wierzyć, że do zakończenia Lekko Stronniczych zostało ich tylko 25. Książka, a w dodatku z podpisani byłaby spełnieniem marzeń.  Trylogia "Igrzyska śmierci". Czytałam, ekranizacje dwóch części widziałam i uwielbiam. Już od dawna chcę mieć je w końcu na własność, żeby móc do nich wracać, tak jak wracam chociażby do Harrego Pottera.

4. Kubek. Święta są coraz bliżej (KLIK) więc w końcu wypadałoby (jako typowy kubkomaniak) mieć świąteczny kubek. Idealnego nie znalazłam (a szukałam chyba wszędzie), ale ten który widzicie z home&you nie jest zły i rozpatruję jego nabycie.

5. Torebka. Znów torebka i znów czarna. Potrzebuję czegoś co będzie pełniło funkcję torebki na studniówkę, a później będę mogła doczepić długi pasek i używać jej na co dzień. Poszukiwania rozpoczęte, ale jaki będzie ich wynik to się jeszcze okaże...

To jest moja lista, choć uboższa od poprzedniej to wciąż nie wiem czy uda mi się zrealizować wszystkie jej punkty. Ale teraz o tym nie myślę i idę spać :D
Do następnego! :)

wtorek, 16 kwietnia 2013

Inne love story czyli typowy wyciskacz łez

Hej!
Nie mam za bardzo możliwości żeby pisać (strajk klawiatury trwa nadal -.-) u mnie wszystko dobrze, ostatnimi dniami mam wspaniały humor, z pewnością jest to sprawa słońca wyglądającego co chwilę zza chmur (dzisiaj może trochę mniej ale co tam) :)
Początkowo ten post miał zawierać mnóstwo zdjęć ale znalazłam na internecie coś takiego, że nie byłabym sobą gdybym nie pokazała tego na blogu. Jest to love story, pokazana z pomocą teatru cieni (a sam teatr jest mi dość bliski :) ). Ta historia poruszyła mnie do tego stopnia, że płakałam oglądając to, tym bardziej, że to co jest tam pokazane zdarza się naprawdę i ma ukryte przesłanie. Jakie? To już wywnioskujecie sami oglądając filmik zamieszczony poniżej...

Rada ode mnie: dla lepszego efektu odtwórzcie to w jak największej rozdzielczości, powiększcie ekran, pogłośnijcie muzykę i oglądajcie w ciemności ;)


Warto było poświecić te 4 minuty, prawda? ;)

niedziela, 1 lipca 2012

Na Poznań!

Hej!
Jak wam mijają pierwsze dni wakacji? Ja wygrzewałam się na słońcu na wsi u dziadków, z przerwami na rower i grę w siatkówkę z kuzynostwem. Liczyłam że chociaż trochę opalę nogi ale po raz kolejny spaliłam sobie ramiona wrrrr..... A wieczorem uciekałam przed komarami na spacerze -.- Za to 2 w  nocy oglądałam z kuzynem Igrzyska Śmierci. Film jest świetny aczkolwiek nie dorównuje książce, brakował mi w filmie osobistych przemyśleń głównej bohaterki, niektóre fakty zostały ciut zmienione np. to od kogo Katniss dostała broszkę z kosogłosem (książka: od córki burmistrza 12 dystryktu, film: dostała od Śliskiej Sae na Ćwieku), natomiast bardzo podobała mi się scena w której Katniss śpiewała odchodzącej Rue a potem okładała jej ciało kwiatami. Bardzo chciałabym ujrzeć ekranizację pozostałych dwóch części, bo odczułam niedosyt co do tego jak potoczą się losy filmowych bohaterów chociaż czytałam całą trylogię :) Chyba pójdę już spać, jutro jadę z koleżanką spotkać się z Esther w Poznaniu i złożyć dokumenty do szkoły, potem może pójdziemy do kina i na Maltę. Oby pogoda dopisała :D
Dobranoc :)


Przepraszam że nie dodaję ostatnio żadnych zdjęć i nie komentuje waszych blogów ale nie mam za bardzo czasu, jak tylko znajdę chwilę to nadrobię zaległości. Obiecuję. :) 

~Mirandad

sobota, 23 czerwca 2012

Przedsmak wakacji

Witajcie!
Jestem wykończona, po nocy filmowej oczywiście, w większości powtórzyły się wydarzenia z ostatniej nocy (w lutym). Tyle że na pierwszym i ostatnim filmie miałyśmy z kumpelami napady głupawki i śmiałyśmy się z nawet najbardziej okrutnych rzeczy ^^ Gdyby tylko nasza pani wicedyrektor zobaczyła salę multimedialną wyglądającą jak obozowisko to chyba by nas z gimnazjum ni8e wypuściła ^^ Wszędzie leżały śpiwory, poduszki, bluzy, plecaki i słodycze :D Oglądaliśmy tylko thrillery: (po kolei) "Psychoza", "Milczenie owiec", "Wyspa tajemnic", "Labirynt fauna" i "Misery" , podobały mi się wszystkie filmy oprócz "Wyspy Tajemnic" na której zasnęłam w połowie xD Z pewnością mogę dodać te filmy do filmoteki i polecić wam je do obejrzenia. Nie śpię już od wczoraj z rana, myślałam że po powrocie z chóru się wyśpię, ale nie. Okazało się że jedziemy do dziadków na wieś :) Po chłodnym prysznicu było zdecydowanie lepiej :) Dzisiaj poczułam przedsmak wakacji, ubrana w kolory ziemi (beżową bokserkę i czekoladową spódnicę maxi-nie zdążyłam się przebrać xD) polatałam po łące i zrobiłam kilka zdjęć. A potem wskoczyłam w luźniejsze ciuchy i wdrapywałam się na drzewo żeby dosięgnąć tych najbardziej dojrzałych czereśni i objadać się nimi, biegać po skoszonej łące na sianie i obserwować gości nad stawkiem (czaplę i kurki wodne, nie licząc ogromnej liczby żab, ważek i nie wiadomo jeszcze czego) Wyjadać czerwone porzeczki i wiśnie z ogródka, a na końcu położyć się na trawie i patrzeć w chmury ♥ Mama chyba zauważyła że nie mam za dużo siły żeby zrobić coś pożytecznego i miałam wolną rękę. Oby tak wyglądały całe moje wakacje ♥
Dobranoc :*








czwartek, 21 czerwca 2012

"Chłopiec w pasiastej piżamie"

Tak jak obiecałam dodaję notkę o filmie który ostatnio oglądałam, podejrzewam że od dzisiaj na blogu co jakiś czas będą pojawiały się posty z tej serii, dodam również specjalną etykietę "Filmy" oraz stronę "Filmoteka". Zaręczam, że wszystko co napiszę jest mojego autorstwa ponieważ różnie z tym bywa :)


"Chłopiec w pasiastej piżamie"
Mark Herman
          Bruno to ośmioletni chłopiec mieszkający w Berlinie w czasie drugiej wojny światowej, jego ojciec jest żołnierzem niemieckim. Z powodu awansu na wyższy stopień wojskowy po pewnym czasie rodzina jest zmuszona do przeprowadzki na wieś w okolice...... obozu koncentracyjnego dla żydów. Chłopiec ma zakaz opuszczania swojego podwórka. Pewnego dnia zauważa "farmę" z okna swojego pokoju, na której są "farmerzy" i ich dzieci. Chłopiec niezauważony opuszcza teren domu i zapuszcza się na ogród aby pobawić się z dziećmi gdyż w okolicy nie było żadnych kolegów. Gdy dochodzi do ogrodzenia z drutu kolczastego poznaje swojego rówieśnika Szmula, z którym się zaprzyjaźnia.... [tutaj zakończę aby was zbytnio nie wtajemniczać :)]
          Film pokazuje nam prawdziwe oblicze Holocaustu, pokazuje że niewinni ludzie ginęli za nic, jak bardzo jesteśmy podatni na opinie innych osób nie znając tego jak jest naprawdę, pokazuje prawdziwą przyjaźń, że pomimo różnic [poza filmem: narodowościowych, wyznaniowych, koloru skóry, zainteresowań poglądów na świat] możemy zostać przyjaciółmi. Film jest bardzo poruszający i zmuszający do refleksji.
          Przyznam się szczerze, że po obejrzeniu miałam łzy w oczach [a oglądałam do po raz drugi]. Nawet osoby które zazwyczaj nie dają spokoju na lekcjach, gadają, wypowiadają głupie i bezsensowne komentarze zachowały milczenie do końca [dla mnie to było szokiem]. Szczerze mogę wam polecić ten film, jest naprawdę tego warty. Możecie go zaproponować nauczycielom gdy nie będziecie mieli co robić na lekcjach :)

Oglądaliście czy macie zamiar obejrzeć? Piszcie w komentarzach :)
Kilka przypadkowych kadrów z filmu (grafika google)